Dejcie pozór!
Od kilku dni towarzyszy mi pokusa, żeby pobawić się w proroka. Podjąłem z nią nierówną walkę, która przyniosła przynajmniej taki owoc, że przyszłości przepowiadać nie będę. Zadanie to zrobiło się zresztą prócz tego, że ryzykowne, to jeszcze ambiwalentne, bo z...