Kilka słów o stanach skupienia
fot. nick fewings / UNSPLASH.COM

Kilka słów o stanach skupienia

Nie tak dawno jeden ze śląskich biskupów opublikował wywiad rzekę. Zamierzałem go przeczytać podczas urlopu, niestety zapomniałem spakować do walizki. Zapewne znają państwo to uczucie rozczarowania, kiedy się chce wrócić do rozpoczętej lektury i wtedy pamięć wyświetla obraz książki leżącej sobie spokojnie w domu, na stole. Ale do rzeczy. Książka jest próbą diagnozy sytuacji Kościoła w Polsce – chciałbym dorzucić do niej swoje trzy grosze.

Zacząć trzeba od truizmu: W Polsce zachodzą obecnie dość szybkie zmiany kulturowe, mocno związane z tym, co się działo na Zachodzie w ciągu ostatnich stuleci, a zwłaszcza od II połowy XX wieku (ze względu na historyczne uwarunkowania uczestniczyliśmy w tym w ograniczonym zakresie). Jednym z przejawów tej transformacji jest zmiana kulturowego stanu skupienia: ze stałego w płynny. Czyli z sytuacji, w której utrwalone poglądy i obyczaje określają dość dokładnie i stabilnie styl życia społeczności oraz żyjących w nich jednostek, przechodzimy do sytuacji, w której znaczna część tych poglądów i obyczajów podlega – jeśli nie wprost zakwestionowaniu, to przynajmniej krytyce, stabilność zaś społeczności zostaje naruszona przez mobilność (wymuszoną często czynnikami ekonomicznymi). W efekcie zadanie organizowania przeróżnych aspektów życia już niekoniecznie jest spełniane przez społeczność i jej kulturę. Jednostka staje się centralną instancją: sama organizuje swój świat.

Zostało Ci jeszcze 66% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się