Okładka "Droga do radości" na tle gazet

„Droga do radości” w mediach

Fragmenty konferencji i listów nieprzeciętnie utalentowanej, energicznej i zarażającej optymizmem benedyktynki cieszą się sporym zainteresowaniem czytelników i mediów. Oto niektóre wzmianki na temat „Drogi do radości”.

miesięcznik „W drodze”, styczeń 2022 r., Sztuka akceptacji, Magdalena Kaniewska:

W ostatnich latach rzuciliśmy się w wir poszukiwania szczęścia i sensu życia. Chwytamy się różnych nurtów psycho­logicznych, sięgamy po rady coachów i mentorów.

Benedyktynka siostra Mary David znajduje receptę na spełnione życie dzięki łasce wiary. Jednym z jej pod­stawowych odkryć jest uświadomienie sobie, że radość to zakorzenienie w Duchu Świętym. Za przykładem autorki należy w pełni zaufać Opatrzno­ści, poddawać się woli Boga, to znaczy być tym, kim On chce, abyśmy byli! Nie walczyć ze wszystkim, ale próbować akceptować rzeczywistość i przyjmować różne rzeczy z wdzięcznością. Cieszyć się z nich i podchodzić pozytywnie do tego, przed czym możemy czuć opór, w tym m.in. przed chorobą, rozstaniem, zmianą, samotnością, trudnymi decy­zjami, ograniczeniami.

Siostra Mary proponuje prostotę życia i dążenie do bliskości, miłości i wiary w Boga, odkrywanie w sobie powołania oraz wewnętrznego poczucia sensu, samodyscypliny, a także zarzą­dzanie emocjami. „Radość kryje się również w liturgii, w naszym uwielbie­niu i dziękczynieniu (…). Inną drogą wstępowania do radości Pańskiej jest radość z bliźnich”.

Ta nieprzeciętnie utalentowana, obdarzona bystrym i analitycznym umysłem, energiczna i zarażająca opty­mizmem benedyktynka swoim życiem udowodniła, że to wszystko działa. Mimo zdiagnozowania u niej nieule­czalnego nowotworu, pozostała wierna swoim przekonaniom. Do ostatnich dni czerpała garściami ze źródeł życia zakonnego i odnalazła szczęście w dzie­leniu się swymi odkryciami.

opoka.org.pl, Benedyktynka zaraża optymizmem! – „Droga do radości” s. Mary David OSB:

„Droga do radości” (The Joy of God: Collected Writings) to fragmenty konferencji i listów nieprzeciętnie utalentowanej, energicznej i zarażającej optymizmem benedyktynki. Tworzą one poruszające świadectwo jej życia i kilkuletnich zmagań z nieuleczalnym nowotworem. 

„Klauzura pozwoliła siostrze Mary David cudownie rozkwitnąć” – napisał we wstępie znany norweski trapista, biskup Trondheim, Erik Varden OCSO. Historia Mary David Totah daje realne umocnienie w wierze i nadzieję, bo stoi za nią człowiek, który w pełni zaufał Panu, inspirując innych do podążania drogą Prawdy absolutnej (…).


Pełna treść informacji prasowej dostępna jest na stronie: opoka.org.pl.

tygodni „Idziemy” (05/2022) oraz idziemy.pl, Prawdziwa radość, Agnieszka M. Domańska:

Kultura konsumpcjonizmu wzbudza poczucie ciągłego niedosytu, którego nie potrafimy zaspokoić.

Dzisiaj otoczeni jesteśmy mnóstwem przedmiotów, doceniamy funkcjonalność, nadstawiamy ucha na technologiczne nowinki. Chcemy, by wszystko działo się sprawniej, prędzej, lepiej… Kultura konsumpcjonizmu wzbudza poczucie ciągłego niedosytu, którego nie potrafimy zaspokoić. Posiadamy coraz więcej, a coraz mniej umiemy się cieszyć tym życiem, którym żyjemy.

Tymczasem s. Mary David trafnie podpowiada: „radość nie ma zależeć od naszego nastawienia czy konkretnej sytuacji; ona tkwi głębiej niż nasze poczucie szczęścia lub nieszczęścia, pocieszenie czy strapienie, przyjemność czy ból. Nie jest to coś, co czujemy, ale coś, co czynimy. To coś, co trzeba wybrać, decyzja, do której wzywa nas Bóg. Powołując nas do Siebie, powołuje nas do radości, ponieważ to On jest naszą radością”.

Zawarte w książce „Droga do radości” fragmenty konferencji i listów pełne są optymizmu i ducha, którym na co dzień żyła utalentowana i energiczna s. Mary David. Pisząc o szukaniu radości, benedyktynka, sama doświadczona nieuleczalną chorobą nowotworową, porusza też tematy trudne: wytrwałości w cierpieniu czy duchowej oschłości. Jej refleksje to cenny przewodnik na drodze duchowego rozwoju.

deon.pl, Wola Boża nie wymaga ofiary z naszego szczęścia:

„Nie ma testów psychologicznych, które wskazywałyby, kto usłyszy Boży punkt widzenia i go przyjmie” – czytamy w książce „Droga do radości”. Poznaj 7 duchowych wskazówek siostry Mary David OSB. Mimo zdiagnozowania u niej nieuleczalnego nowotworu, pozostała wierna swoim przekonaniom. Do ostatnich chwil czerpała garściami ze źródeł życia zakonnego i odnalazła szczęście w dzieleniu się swymi odkryciami.

Musisz zadać sobie pytanie: czego chce ode mnie Bóg? Nie chodzi tylko o ciebie. Powołanie nie może wykluczać Jego. Wielu z nas jest zaskoczonych powołaniem. A jednak mamy poczucie, że to wezwanie to coś więcej, a jeśli Bóg naprawdę nas powołuje, to da nam wszystko, czego potrzebujemy. To dobrze, że powołanie jest jak za duża koszula, że musimy do niego dorosnąć, że pewne jego aspekty stanowią wyzwanie. Gdyby było dokładnie w naszym rozmiarze – albo dokładnie odpowiadało temu, gdzie jesteśmy teraz – istniałoby niebezpieczeństwo, że z niego wyrośniemy! (…)

Obszerniejszy fragment tekstu dostępny jest na stronie: deon.pl.

deon.pl, Boże dary często mają nieprzyjemne opakowania:

„To, co wydaje się utratą i niedostatkiem, jest czymś dokładnie odwrotnym. Bóg daje nam siebie nie w tym, co łechta nasze ego, ale w tym, co nas upokarza. Mamy wybór – przyjąć to ubóstwo lub przed nim uciec, co oznacza ucieczkę przed Bogiem” – czytamy w książce  „Droga do radości” Poznaj 6 duchowych wskazówek siostry Mary David OSB. Mimo zdiagnozowania u niej nieuleczalnego nowotworu, pozostała wierna swoim przekonaniom. Do ostatnich chwil czerpała garściami ze źródeł życia zakonnego i odnalazła szczęście w dzieleniu się swymi odkryciami.

Wielu z nas potrafi pięknie opowiadać o słabości i ubóstwie, ale pozostają one dla nas piękne tylko w teorii. Liczy się życie nimi, a to nie należy do pięknych doświadczeń. Sprawy Boże nie zwracają naszej uwagi, czujemy, że zawodzimy w tym, co najważniejsze, życie nieustannie okazuje się nieduchowe, nieobfite: Bóg na wszelkie możliwe sposoby odsłania przed nami nasze ubóstwo (…)

Obszerniejszy fragment tekstu dostępny jest na stronie: deon.pl.

deon.pl, Jak wytrwać mimo trudności? 7 rad chorej na raka benedyktynki:

„Istnieje niebezpieczeństwo, że będziemy snuć się przez życie bez mocnego poczucia sensu, aż w końcu «odnalezienie» daru Bożego stanie się niemożliwe lub bardzo trudne” – czytamy w książce „Droga do radości”. Poznaj 7 duchowych wskazówek siostry Mary David OSB. Mimo zdiagnozowania u niej nieuleczalnego nowotworu, pozostała wierna swoim przekonaniom. Do ostatnich chwil czerpała garściami ze źródeł życia zakonnego i odnalazła szczęście w dzieleniu się swymi odkryciami.

Musimy zaufać Opatrzności; jeżeli zmierzasz w określonym kierunku, ufaj, że Bóg pokaże ci, jeśli nie będzie to właściwa droga. Zrobiwszy wszystko, co dało się zrobić, zamiast w nieskończoność się zastanawiać, co dalej, należy powiedzieć Panu: wydaje mi się, że w wyniku modlitw, rozmów i rozeznawania powołujesz mnie w tym kierunku. I ten kierunek obieram (…)

Obszerniejszy fragment tekstu dostępny jest na stronie: deon.pl.

Radio Nadzieja, 3 lutego 2022 r., Anna Czytowska:

Stacja7.pl, Radość mimo cierpienia? S. Mary David udowadniała, że to możliwe! Poznaj jej rady:

Mary David OSB urodziła się w Filadelfii w rodzinie katolickich Arabów z Ramallah (Palestyna), jako Michele Frieda Totah. Dorastała w Luizjanie. Studiowała literaturę angielską na Loyola University w Nowym Orleanie, ukończyła studia magisterskie na Uniwersytecie Wirginii. W 1985 roku – po rekolekcjach na zakończenie pracy doktorskiej – wstąpiła do benedyktyńskiego opactwa św. Cecylii, z radością oświadczając, że pozostanie tam „na zawsze”.

Wezwanie do całkowitej akceptacji choroby zaczęło się od poznania diagnozy. Trzy miesiące wcześniej u siostry Mary David nic nie stwierdzono, ale objawy nie ustępowały. Dopiero tomografia komputerowa i kolejna endoskopia wskazały źródło problemu. Złe wieści: rak jelita. To był dla niej totalny szok. Ufała medycynie, a przecież zapewniano ją, że to nie nowotwór. A teraz, trzy miesiące później, nie tylko stwierdzono u niej raka, ale okazało się jeszcze, że choroba prawdopodobnie już się rozwijała w czasie poprzednich badań i nikt tego nie  zauważył (…).

W swoich listach siostra Mary pozostawiła wskazówki, jak być wytrwałym i radosnym mimo trudności.

Nie chodzi tu o to, żeby „jakoś wytrzymać”…

…ale o to, by poddać się temu procesowi, nawet jeśli go nie rozumiemy. Walcz z niepokojem najlepiej, jak potrafisz, nie oglądaj się za siebie i ufaj temu, co czyni Bóg, wyzbywając się wszelkiego przywiązania do swoich interpretacji, upodobań, uczuć, obrazów dotyczących Boga. Nie ma magicznej różdżki…

Obszerniejszy fragment tekstu dostępny jest na stronie: Stacja7.pl.

niezawodnanadzieja.blog.deon.pl, Droga do radości, Magdalena Urbańska:

Prawdopodobnie każdy z nas chce być zdrowy, szczęśliwy, spełniony, bogaty. Czemuż byśmy nie mieli pragnąć doświadczać tego wszystkiego?

Benedyktynka Mary David OSB wydaje się być postacią patrzącą trochę inaczej. Mimo bardzo dobrego wykształcenia wybrała życie za klauzurą. Na przekór chorobie nowotworowej, jej życie było pełne radości i służenia innym. Szła odmienną drogą do radości niż z pozoru wydawałaby się dobra… Dlaczego i jak?

Mary David OSB była opiekunką nowicjuszek, a później pełniła posługę przeoryszy. To co znajdziemy w książce Droga do radości to jej myśli i rady dla wspólnoty sióstr. Nie jest to jednak ani kościółkowy żargon, ani poważne teologiczne rozważania. To życie. Codzienne, pełne trosk, przeszkód, zawirowań. Życie na które autorka patrzy przez pryzmat wiary i relacji z Bogiem, pokazując innym, że recepta na szczęście istnieje i jest nią życie blisko Boga (…).


Pełna treść recenzji dostępna jest na stronie: niezawodnanadzieja.blog.deon.pl.

Echo Katolickie”, Droga do radości:

Niewzruszona ufność, szla­chetna mądrość, hart ducha – to zaledwie cząstka zalet nieprzeciętnie utalentowanej i zara­żającej optymizmem benedyktynki. Mary David urodziła się w Filadelfii w 1957 r., a zmarła w 2017 r. w opac­twie św. Cecylii na angielskiej wyspie Wight, do którego wstąpiła w 1985 r., oświadczając, iż pozostanie tam na zawsze. Gruntownie wykształ­cona (pracę dyplomową pisała na Oksfordzie) sprawowała pieczę nad nowicjuszkami. W ostatnim dziesięcioleciu życia pełniła też funkcję przeoryszy. Mimo konsternacji przyjaciół na wieść o zamknięciu się za klauzurą, s. Mary czerpała z życia zakonnego pełnymi garściami. „Miałam tutaj skrawek nieba”
– mówiła na łożu śmierci. I nawet chorobą nowotworową, którą przyjęła pokornie w duchu posłuszeństwa, pisała co potwierdzają świadkowie jej heroicznego życia wiarą – nieustanną pieśń radości. „Droga do radości”
– książka autorstwa benedyktynki – oparta jest na jej konferencjach i listach. W kolejnych rozdziałach s. David przekonuje, że radość jest powołaniem każdego wierzącego człowieka. Nie poprzestaje przy tym na zapewnieniach, ale krok po kroku – niczym wytrawna nauczycielka
– podpowiada, jak tę radość osiągnąć i rozwinąć w sobie poprzez decyzję, wytrwałość i miłosierdzie. Cennym uzupełnieniem książki jest wywiad przeprowadzony z autorką kilka tygodni przed jej śmiercią. Polecam!

dorzeczy.pl, Przegląd religijny: „Droga do radości”:

Droga do radości (The Joy of God: Collected Writings) to fragmenty konferencji i listów nieprzeciętnie utalentowanej, energicznej i zarażającej optymizmem benedyktynki. Tworzą one poruszające świadectwo jej życia i kilkuletnich zmagań z nieuleczalnym nowotworem. „Klauzura pozwoliła siostrze Mary David cudownie rozkwitnąć” – napisał we wstępie znany norweski trapista, biskup Trondheim, Erik Varden OCSO. Historia Mary David Totah daje realne umocnienie w wierze i nadzieję, bo stoi za nią człowiek, który w pełni zaufał Panu, inspirując innych do podążania drogą Prawdy absolutnej (…).

Pełna treść dostępna jest na stronie: dorzeczy.pl.

niezawodnanadzieja.blog.deon.pl, „Droga do radości”. Rady, które trafiają w zakamarki duszy, Magdalena Urbańska:

Nie ma łatwych recept. Nie ma rozwiązań uszytych jedną miarą dla wszystkich. Staję tu, teraz, taka, jaka jestem. Czuję, że chcę żyć. Nie tylko w wymiarze fizycznym. Moje serce też chce żyć. Szukam miejsc i przestrzeni, by móc nabrać sił, spojrzeć na siebie i otaczające zewsząd troski inaczej, spotkać Boga. Dlatego chcę sięgać po to, co jest dziś możliwe – po książki.

Kiedy usłyszałam pierwszy raz o książce s. Mary David OSB „Droga do radości”, pomyślałam, że skoro autorka jest benedyktynką, to niewiele treści wniesie do mojego życia – wszak jestem żoną, mamą. Osobą, która żyje w świecie i przesiąknięta jest jego hałasem, troskami. Moje wyobrażenie na szczęście okazało się mylne…

Pełna wersja recenzji dostępna jest na stronie: niezawodnanadzieja.blog.deon.pl.

misyjne.pl, Książki nie tylko na majówkę, Hubert Piechocki:

Dostajemy do ręki zbiór tekstów s. Mary David OSB, amerykańskiej mniszki. Wstąpiła do benedyktynek, do opactwa św. Cecylii na angielskiej wyspie Wight. Była kobietą wielu talentów, zarażała innych optymizmem. Przez kilka lat walczyła z nowotworem – mimo to wciąż była pełna życia i wiary w Boga. Wydawnictwo W Drodze opublikowało fragmenty listów i konferencji tej nietuzinkowej zakonnicy. Teksty te pozwolą nam odkryć rzeczywiście drogę prowadzącą do radości. Skromna mniszka ma na ten temat wiele do powiedzenia. Na kartach tej książki znajdziemy wiele cennych myśli, które pomogą nam uporządkować naszą codzienność, ale i zrozumieć ogrom miłości, którą otacza nas Bóg. „Boga interesuje wszystko, co czynimy, ponieważ pragnie On, by wszelkie nasze działania były wcieleniem Chrystusa” – czytamy na jednej ze stron tej publikacji. A na innej znajdziemy takie słowa: „Chrześcijańskie wybaczenie i miłość muszą być wcielane w nasze życie codzienne i nie mogą pozostać czysto teoretyczne”.