„List do Rzymian” w mediach

O naszej kultowej już serii „Katolicki Komentarz do Pisma Świętego” mówi się dużo i dobrze. Ostatnio Tomasz P. Terlikowski podsumował ją tak: „Znakomite katolickie komentarze”. O najnowszym, szóstym już tomie napisano m.in.:

na portalu idziemy.pl i w tygodniku „Idziemy”, Pasterz i ewangelizator:

Niewiele pism wpłynęło w tak wielkim stopniu na historię myśli chrześcijańskiej jak List św. Pawła do Rzymian.

Chociaż jest krótki jak na standardy arcydzieł literackich, to przecież oddziałał na myśl i historię Zachodu z siłą trzęsienia ziemi.

„To dzieło o szczególnej wielkości, w którym ujawniają się w pełni wybitne zdolności Pawła jako pasterza, ewangelizatora i teologa” – pisze we wstępie do komentarza do Listu do Rzymian Scott Hahn, amerykański teolog katolicki, konwertyta z prezbiterianizmu, od lat związany z Opus Dei, założyciel Centrum Teologii Biblijnej im. św. Pawła.

To już szósty tom (po Ewangeliach i Dziejach Apostolskich) serii „Katolicki komentarz do Pisma Świętego”, wydawanej przez dominikańskie wydawnictwo W drodze. Oprócz komentarza czytelnik znajdzie sugerowane lektury, słowniczek, indeks tematów duszpasterskich i indeks tematów wyróżnionych.

Znakomita lektura nie tylko dla homiletów, ale także tych wszystkich, którzy Biblię nie tylko mają, ale też ją czytają i pragną żyć w zgodzie ze słowem Bożym. Tygodnik „Idziemy” objął patronat medialny nad publikacją.

w tygodniku „Gość Niedzielny” oraz na stronie warszawa.gosc.pl, Poszli i nauczali:

Po „Dziejach Apostolskich” ukazał się tom analizujący „List św. Pawła do Rzymian”.  Komentując zdanie po zdaniu Pawłowego listu, autorzy starali się pokazać, jak pisma apostoła miały objaśniać prawdy wiary, zachęcić do ich przyjęcia i życia nimi na co dzień.

na stronie wiara.pl, Wielka teologia dla każdego, Andrzej Macura:

List do Rzymian okazał się za trudny? Z tym komentarzem wszystko będzie jasne!

Niedawno ukazał się kolejny, szósty już tom Katolickiego Komentarza do Pisma Świętego. Tym razem dotycząc Pawłowego Listu do Rzymian, autorstwa niegdyś prezbiteriańskiego pastora, potem konwertyty doktora teologii i apologety Scotta. W Hahna. Przyznam, poczułem ulgę, gdy we wstępie przeczytałem: „Dla wielu czytelników Listo do Rzymian jest równie fascynujący, co trudny w odbiorze (…) Zdaniem krytyków to dlatego, że Paweł myśli chaotycznie i niezbornie, lecz jest dokładnie odwrotnie. Paweł to jeden z najbardziej błyskotliwych teologów chrześcijańskich i dlatego jego myśli wspinają się często na wyżyny, których niewielu potrafi dosięgnąć lub się na nich utrzymać” (s. XXXIII). Uff, okazuje się, że trudności w jego czytaniu nie muszą być oznaką intelektualnej miernoty, jak się obawiałem. Kamień z serca, nie jest ze mną tak źle 🙂

Dalej autor komentarza wyjaśnia: „Styl Pawła jest gęsty i zwięzły (….) Powierzchowne wrażenie z lektury rzadko sięga głębi tego, co stara się nam powiedzieć. To argument za tym, by rozważać kolejne wersety i czytać je uważnie po kilka razy. Równocześnie musimy pamiętać, by patrząc na drzewa nie stracić z oczu lasu; by  skupiając się na słowach i zdaniach  nie ignorować przekazu całego listu lub większych ego jednostek. Paweł jest znany z tego że rozwija poszczególne argumenty na przestrzeni kliku rozdziałów Jeśli nie jesteśmy tego świadomi, możemy nie dostrzec całościowego przesłania listu”.

Skąd ja to znam? Swego czasu z duszą na ramieniu kilkanaście chyba razy w ciągu paru dni przeczytałem środkową część tego listu, obawiając się, że racje jednak mają kalwini twierdząc, że Bóg z góry przeznacza ludzi do zbawienia i do potępienia, a  ludzkie czyny są jedynie znakiem Bożego wybrania lub jego braku. Tak przecież – wydawało mi się – uważał też święty Paweł! Dzięki upartej lekturze i intuicji, która kazała mi postępować tak, jak to radzi autor wydanego teraz komentarza, udało mi się mniej więcej wychwycić, że cały wywód Pawła faktycznie zmierza ku myśli kończącej teologiczną część listu, że „Bóg poddał wszystkich nieposłuszeństwu, aby wszystkim okazać swe miłosierdzie” (Rz 11, 32) i że nie ma to nic z przeznaczeniem konkretnego człowieka do piekła. Ale zanim do tego doszedłem…  

Pełna wersja recenzji dostępna jest na stronie: wiara.pl

Radio Nadzieja, 24 maja 2021 r.

na portalu misyjne.pl, Czy katolik musi uznawać władzę świecką?:

Św. Paweł w Liście do Rzymian podejmuje m.in. temat tego, jak w praktyce powinno wyglądać życie chrześcijańskie. W 12 rozdziale skupia się bardziej na życiu prywatnym, w 13 zaś na tym publicznym. I właśnie w tej części tekstu pisze też o podporządkowaniu się władzy świeckiej. Przyjrzyjmy się bliżej temu fragmentowi. W naszej refleksji pomocny będzie Katolicki Komentarz do Pisma Świętego, którego tom szósty – skupiony wokół Listu do Rzymian – ukazał się właśnie nakładem Wydawnictwa W Drodze (autorem komentarza do tej księgi jest Scott W. Hahn). W tym krótkim urywku Pisma otrzymujemy jasną odpowiedź na pytanie, czy możemy kwestionować władze świecką. Nie, nie możemy. Autor komentarza wprost pisze, że zdaniem Pawła „wzorowy chrześcijanin powinien być także wzorowym obywatelem”. Władza i Ewangelia wzajemnie się nie wykluczają, dlatego „wierzący nie mają podstaw do tego, by ignorować władzę polityczną lub opowiadać się za anarchizmem”…