fot. WIKICOMMONS

Użyteczny, czyli Chrystusowy

Ja, Paweł, doprowadziłem cię do wiary w Chrystusa i ja cię ochrzciłem. Zaciągnąłeś u mnie dług. Jak duży? Cóż… Czy można wycenić wartość chrześcijaństwa? Filemonie, przyznaj, jesteś niewypłacalny! Jesteś mi dłużny znacznie więcej niż twój niewolnik tobie.

List do Filemona to najkrótsza księga Nowego Testamentu. Liczy zaledwie 25 wersów. W edycjach drukowanych zazwyczaj zajmuje jedną stronę. W zasadzie to cud, że pismo weszło do kanonu i przetrwało do naszych czasów. W II i III wieku niektórzy biskupi przekonywali, że ten list to prywatna korespondencja, krótka notatka dotycząca błahej sprawy zbiegłego niewolnika, żadna poważna teologia… Z tego też powodu w starożytnych kodeksach pismo umieszczano niekiedy na końcu kanonu. A – jak wiadomo – gdy czas niszczy stare księgi, pierwsze odpadają zewnętrzne karty kodeksów.

Sytuacja wyjściowa

Filemon był zamożnym mieszkańcem miasta Kolosy. Gdy poznał św. Pawła, nawrócił się na chrześcijaństwo i przyjął chrzest – on i cały jego dom. Pewnego dnia z domu Filemona uciekł niewolnik, niejaki Onezym. Uciekł i udał się… do Pawła, który w tym czasie przebywał w więzieniu (prawdopodobnie w Rzymie lub w Efezie). Apostoł przyjął niewolnika, przez jakiś czas głosił mu Ewangelię, ochrzcił go, a następnie napisał do Filemona list polecający, w którym prosi swego przyjaciela o przyjęcie Onezyma jak brata w Chrystusie. I z tym listem… odesłał dezertera do swego pana.

W myśl starożytnego prawa, które zabezpieczało gospodarkę imperium, czerpiąc zyski głównie z pracy niewolników, zbiegowi groziły poważne sankcje: wypalenie na czole litery „F” (łac. fugitivus – uciekinier, dezerter) i surowe kary cielesne. Mimo to Paweł ryzykuje. Dlaczego? Bo wie, że obaj – i pan, i niewolnik – na serio poznali, na czym polega chrześcijaństwo.

W liście apostoł przedstawia pięć argumentów, mających skłonić Filemona do pozytywnego rozpatrzenia prośby. Tym razem nie porusza problemów wielkiej teologii. Sprawa na pierwszy rzut oka może się wydawać całkiem błaha. Ale te pięć argument

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Kup miesięcznik W drodze 2021, nr 05, a przeczytasz cały numer

|
Wyczyść