Ulica francuskiego miasteczka
fot. Ludwig Thalheimer / Unsplash

„Nie potrafię ciągle zrozumieć, dlaczego we Włoszech tak łatwo ekskomunikują kobiety, na każdym kroku mówiono do nas: »Tu nie wchodźcie… tam nie wchodźcie, bo jak nie, to ekskomunika!…«. Ach, biedne kobiety, jak bardzo się nimi pogardza!” – pisała po powrocie z pielgrzymki Teresa z Lisieux.

Przełom 1887 i 1888 roku był pełen wydarzeń, wrażeń i emocji dla całej rodziny Martin. Od maja 1887 roku, kiedy to ojciec wyraził zgodę, by jego najmłodsza córka Teresa wstąpiła w wieku piętnastu lat do karmelu, podejmowano różne działania, żeby to się spełniło. Jak można się łatwo domyślić, napotykano wiele trudności, a właściwie wszyscy, od których zależało podjęcie decyzji, byli przeciwni, począwszy od kapelana sióstr. Nie pomogła też wizyta u biskupa Hugonina zapamiętana (z uśmiechem) także ze względu na mały fortel Teresy, która upięła sobie włosy w kok, by wyglądać poważniej.

Od 7 listopada do 2 grudnia 1887 roku Teresa wraz z siostrą Celiną i ojcem brała udział w pielgrzymce do Rzymu z okazji złotego jubileuszu kapłaństwa papieża Leona XIII. Przed pielgrzymką parę dni spędzili w Paryżu. To jedyna zagraniczna wyprawa Teresy za jej życia. Program był niezwykle bogaty. Droga wiodła przez Szwajcarię i Alpy, a potem we Włoszech odwiedzili Mediolan, Wenecję, Padwę, Bolonię, Loretto, Rzym, Neapol, Pompeje, Asyż, Florencję, Pizę i Genuę. Wyprawa była pełna różnych doświadczeń, którym Teresa poświęciła wiele miejsca w Rękopisie A. Zachowały się także jej listy pisane z podróży do sióstr w karmelu i innych członków rodziny.

Towarzystwo wzajemnej adoracji

W pielgrzymce wzięło udział prawie dwieście osób, w większości przedstawiciele szlacheckich rodzin z Normandii, oraz liczna grupa kapłanów (o siostrach zakonnych się nie wspomina). Teresa mimo młodego wieku miała znakomity zmysł obserwacji, była bardzo naturalna, co wskazywało na jej dojrzałość i wolność serca. Samą podróż podsumowała słowami: „Nauczyła mnie ona więcej niż wiele lat szkoły, pokazała mi próżność wszystkiego, co przemija, i że pod słońcem znaleźć można jedynie udrękę ducha… Lecz widziałam też piękne rzeczy, wpatrywałam się we wszystkie cudowności sztuki i religii, nade wszystko zaś chodziłam po tej samej ziemi, po której chodzili Święci Apostołowie i którą zrosiła krew Męc

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 7000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
Wyczyść

Zaloguj się

Windą do Jezusa
Krzysztof Popławski OP

urodzony 5 października 1964 r. w Ostródzie – dominikanin, rekolekcjonista, misjonarz na Tajwanie i w Chinach, dwukrotny prowincjał polskich dominikanów (2006-2014), socjusz generała zakonu ds. Europy Wschodniej i Środkowej (2014-2020). Mieszka w Rzymie....

Produkt dodany do koszyka

Zobacz koszyk Kontynuuj zakupy

Polecane przez W drodze