Pusty talerz i baryłka po miodzie
fot. moran / UNSPLASH.COM

Pusty talerz i baryłka po miodzie

Porządkując rzeczy zapomniane, trafiłem na Chatkę Puchatka A. A. Milne’a. Świąteczny prezent pamiętający czasy, kiedy dzień kończył się tuż po wieczorynce. Przeczytałem. Znów z fascynacją ośmiolatka, który granicę Stumilowego Lasu przekroczył po raz pierwszy. Świat się na chwilę zatrzymał.

Dzisiaj to inna książka. Rzeczywistość stworzona przez pisarza z Hampstead dorosła ze mną. Drugoplanowy Kłapouchy, dawniej mało interesujący i niewidoczny, stał się niepostrzeżenie postacią bardzo mi bliską. Może dlatego, że czasy są na tyle dziwne, że wszyscy jesteśmy trochę niedopasowani i samotni. Z jakąś częścią siebie nie tam, gdzie trzeba. A co jakiś czas zamieć, śnieg, rozpędzony przyjaciel albo inne nieszczęście.

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się