Inkwizytor też człowiek
fot. fukayamamo / UNSPLASH.COM

W średniowieczu lepiej niż dziś rozumiano teologię miłosierdzia - bez warstwy sentymentalnej, emocjonalnej. Miłosierdzie oznaczało przyjęcie na siebie krzywdy czy "braku" drugiej osoby. Chodziło o odpowiedzialność, a nie o sentymentalne współczucie.

Maciej Müller: Pamiętam burzliwą internetową dyskusję pod jedną z ojca wypowiedzi na temat inkwizycji. Ktoś napisał: „OK, może ojciec ma rację i działalność inkwizytorów wyglądała inaczej, niż się to zazwyczaj przedstawia. Ale i tak pozostaje jakiś niesmak”.

Tomasz Gałuszka OP: Często się spotykam z tego typu reakcjami, gdy prezentowane są wyniki nowoczesnych, wielodyscyplinarnych badań na temat inkwizycji. Ale cóż, jeżeli interesuje nas poznanie rozumowe, to badajmy. Jeśli pozostajemy na poziomie emocji – to nie ma o czym dyskutować. Niestety czarna legenda inkwizycji na tyle weszła nam w krwiobieg, że chyba miną całe dziesięciolecia, zanim wyniki badań historycznych przenikną do powszechnej świadomości.

Zostało Ci jeszcze 94% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się