Darmozjady i pasibrzuchy
fot. fran jacquier / UNSPLASH.COM

Dopóki chrześcijanin jest człowiekiem stowarzyszenia, Kościoła jako instytucji, dopóty trudno mu się będzie zbawić. Jeśli natomiast Chrystusa traktuje się jak kogoś bliskiego, z kim się jest w relacji, to życie ma sens.

Katarzyna Kolska, Roman Bielecki OP: Ojciec w habicie? To już coraz rzadszy widok.

Leon Knabit OSB: Jak trzeba, to też zdejmuję. Ale rzadko.

Kiedyś było prawie nie do pomyślenia, żeby zakonnik wyszedł poza klasztor bez habitu.

Też mi brakuje tej widocznej obecności zakonników na ulicy. Jest to, niestety, pewien element zeświecczenia przestrzeni. Bo gdybyśmy wszyscy wkładali habit, idąc do sklepu, do urzędu lub wybierając się w podróż pociągiem, wówczas ludzie by mówili: Kurza melodia, nie wyginęło to plemię.

Myśli ojciec, że brak habitu to przejaw kryzysu zakonności?

Na pewno jeden z jego elementów. Z drugiej strony najważniejsza jest motywacja wewnętrzna. Jeśli ktoś uważa, że habit ogranicza jego kontakt z ludźmi i że bez habitu jest lepszym świadkiem Chrystusa, to niech go nie zakłada.

Papież Franciszek ogłasza Rok Życia Konsekrowanego. Należy się w tym doszukiwać jakichś podtekstów? Źle się dzieje w zakonach?

Wszędzie dzieje się dobrze i źle. Nie zamykam oczu na postępującą laicyzację, mam świadomość tego, jak bardzo Kościół jest atakowany i krytykowany – inteligentnie i sprytnie. Przecież dziś nikt nikomu nie zabrania chodzić do kościoła. Ale za to każdego dnia słyszymy lub czytamy, że księża to hołota, pazerne łobuzy, złodzieje i pedofile. Lepiej więc trzymać się od nich z daleka. I wielu ludzi się na to nabiera. Najgorsze jest to, że przeciętny człowiek niewiele wie o życiu konsekrowanym i patrzy na zakonników jak na darmozjadów i pasibrzuchów.

No to co przeciętny człowiek powinien wiedzieć?

Przede wszystkim, że coś takiego istnieje. Że są ludzie, kobiety i mężczyźni, którzy z miłości do Pana Boga rezygnują z życia rodzinnego. To jest najlepszy dowód, że my naprawdę w Niego wierzymy. Ktoś napisał, że gdyby Boga nie było, to kameduli byliby największymi idiotami na świecie. To prawda, bo bez Boga życie zakonne i kontemplacyjne nie ma sensu. A ja wiem naprawdę: Credo quod redemptor meus vivit – wierzę, że mój Odkupiciel żyje i że w tym ciele ujrzę Boga. I właśnie taka wiara, potwierdzona świadectwem, robi wrażenie na ludziach szukających prawdy.

Ale ludzie pytają: Po co zakonnicy, po co zakonnice?

Jeśli ktoś nie wierzy w Pana Boga, to rzeczywiście może zadać takie pytanie. Bo bez wiary to jest dziwne. Ale wiara zmienia perspektywę. Zakonnica i zakonnik stają się wówczas znakiem, że jest Pan Bóg, w którego oni wierzą i w ten sposób oddają mu cześć. Są po to, by się modlić, by mówić innym, że On jest w ich życiu najważniejszy.

Myśli ojciec, że życie konsek

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się

Darmozjady i pasibrzuchy
Leon Knabit OSB

urodzony 26 grudnia 1929 r. w Bielsku Podlaskim – właśc. Stefan Knabit, polski benedyktyn, przeor opactwa w Tyńcu (2001-2002), prezenter telewizyjny, publicysta, ceniony rekolekcjonista, autor, w 2011 r. zdobył tytuł Blogera Roku w kategorii blogi profesjonalne....

Darmozjady i pasibrzuchy
Katarzyna Kolska

dziennikarka, redaktorka, od trzydziestu lat związana z mediami. Do Wydawnictwa W drodze trafiła w 2008 roku, jest zastępcą redaktora naczelnego miesięcznika „W drodze”. Napisała dziesiątki reportaży i tekstów publicystyc...

Darmozjady i pasibrzuchy
Roman Bielecki OP

urodzony w 1977 r. – dominikanin, absolwent prawa KUL i teologii PAT, kaznodzieja i rekolekcjonista, od 2010 redaktor naczelny miesięcznika „W drodze”, Prowincjalny Promotor Środków Społecznego Przekazu, autor wielu wywiadów, recenzji filmowych i literackich, publicysta, aut...