O języku Boga
fot. mohamed nohassi / UNSPLASH.COM

Iz 52,7-10 / Ps 98 / Hbr 1,1-6 / J 1,1-18

Boże Narodzenie najczęściej się nam kojarzy jako dobry, spokojny czas, spędzony w rodzinnym gronie. Czas wręcz magiczny. Dla wielu z nas jest to prawdopodobnie najmilej wspominany okres w roku. Wchodziliśmy w tę baśniowość przez kilka tygodni adwentu. Roraty, podjęte postanowienia przygotowujące nas na przyjście Pana, z jednej strony miały wprowadzić w magię świąt, ale same w sobie już coś z niej miały.

Gdy jednak myślę o Izraelitach i ich adwencie, trwającym przez wiele pokoleń, trudno wówczas mówić o magii i beztrosce. To czas pełen napięć. Czytana w ostatnią niedzielę genealogia Jezusa Chrystusa pokazuje burzliwą historię Narodu Wybranego walczącego ze swoimi słabościami, często upokarzanego grzechem, szukającego swej tożsamości.

Tak wyglądał ich adwent. Niestety, jak wiemy, wraz z przyjściem Pana dla wielu Izraelitów ten adwent się nie skończył. Święty Jan pisze, że „przyszedł do swoich, a swoi Go nie przyjęli”, nie rozpoznali Go.

W przeżywaniu świąt narodzenia naszego Zbawiciela możemy być uczestnikami podobnego dramatu. Możemy wiele czasu i energii poświęcić na uporządkowanie siebie, by przyjąć Go w godnych warunkach, możemy być utrudzeni jak Izraelici. A kiedy Pan w końcu przyjdzie, to Go przeoczymy. Dlaczego tak się dzieje?

Bóg przychodzi do człowieka jako dziecko. Zupełnie bezbronny i zdany na jego łaskę. Tak też chce przyjść do nas. Tyle że my wyglądamy silnego Pana Władcy.

Spotkamy Boga, kiedy zaczniemy mówić Jego językiem, kiedy sami przyjmiemy postawę dziecka. Bóg przychodzi do nas, kiedy zgadzamy się na rezygnację z własnej siły. Wtedy zaczyna do nas mówić. Wtedy się dokonuje największy cud tych świąt i największa magia, jaką można sobie wyobrazić. A właściwie, którą trudno sobie wyobrazić. Kiedy zaczynamy rozmawiać z Bogiem Jego językiem, to niewinne, małe Dziecko przemienia nas i „daje moc, byśmy stawali się dziećmi Bożymi”, a tym samym już uczestniczyli w życiu Boga. Stajemy się coraz bardziej do Niego podobni. 

O języku Boga
Benedykt Malewski OP

urodzony w 1983 r. w Białymstoku – dominikanin, duszpasterz, mgr teologii PAT, dyrektor i rekolekcjonista w Domu Rekolekcyjnym w Korbielowie, ewangelizator w zakładzie karnym, współpra...