Śpiące dziecko
fot. Igordoon Primus / UNSPLASH

Czy wierzyć snom?

Od czasu do czasu mam sny, które odnoszą się do mojego życia. Zastanawiam się, czy traktować je poważnie. Z jednej strony zdaję sobie sprawę, że to mogą być jakieś refleksy mojej podświadomości, z drugiej strony jednak w Biblii często się zdarza, że Bóg mówi coś człowiekowi właśnie poprzez sen.

Można wyróżnić dwa podstawowe rodzaje snów, które opisane są w Biblii. Po pierwsze sen jest doświadczeniem, w którym objawia się Bóg. Klasyczny przykład to sen Jakuba. W Księdze Rodzaju czytamy, że patriarcha „we śnie ujrzał drabinę opartą na ziemi, sięgającą swym wierzchołkiem nieba, oraz aniołów Bożych, którzy wchodzili w górę i schodzili na dół. A oto Pan stał na jej szczycie i mówił: »Ja jestem Pan, Bóg Abrahama i Bóg Izaaka«” (Rdz 28,12–13). Z podobną sytuacją mamy do czynienia w historii Abrahama, który w głębokim uśpieniu oczekiwał, aż Bóg przyjmie jego ofiarę (Rdz 15,12). Są to sny, które wprowadzają w poznanie Boga. Być może jednak są to po prostu opisy głębokiego doświadczenia spotkania z Bogiem, które później nazwano doświadczeniem mistycznym, a dla biblijnych autorów najbardziej odpowiednią formą do opowiedzenia o nim była właśnie metafora snu. Bywa, że zarówno we śnie, jak i podczas głębokiej modlitwy człowiek jakby wychodzi z siebie i zaznaje innej, niewidzialnej rzeczywistości. Trudno tutaj jednoznacznie ocenić te fragmenty Biblii, szczególnie Starego Testamentu, które w ten sposób opowiadają o spotkaniach człowieka z Bogiem. Wydarza się ono gdzieś na granicy tego, co świadome i nieświadome.

Po drugie istnieje także taki rodzaj snów, które poza tym, że są doświadczeniem spotkania z rzeczywistością niewidzialną, niosą w sobie pewną informację, wyjaśnienie lub nawet konkretne polecenie skierowane do człowieka. W Starym Testamencie mamy na przykład sen faraona wyjaśniony później przez Józefa, tłumacza snów (Rdz 41,1–36). W Nowym Testamencie jest to chociażby sen magów, których anioł ostrzegł właśnie we śnie i dzięki temu nie powrócili do ojczyzny przez Jerozolimę, żeby przypadkiem nie spotkać króla Heroda (Mt 2,1–12). Snem informacyjnym jest również sen Józefa, którego anioł pouczył, aby nie bał się wziąć do siebie Maryi, ponieważ z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło (Mt 1,20). Znamy również widzenie apostoła Pawła opisane w Dziejach Apostolskich. „W nocy miał Paweł widzenie: jakiś Macedończyk stanął [przed nim] i błagał go: »Przepraw się do Macedonii i pomóż nam!«. Zaraz po tym widzeniu

Zostało Ci jeszcze 75% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się