Nie wiemy, dlaczego jedne społeczności wybrały matriarchat, a inne patriarchat. Może to był przypadek? Na przykład w jednym plemieniu urodził się mądrzejszy mężczyzna, który miał taki rodzaj sprytu, że ludzie za nim poszli. A w innym plemieniu urodziła się niezwykle inteligentna kobieta, która miała inny talent, ale ludzie to docenili.
Rozmawiają filozofka Agata Czarnacka i Tomasz Maćkowiak
Co to jest patriarchat?
To może ja zapytam: Czy oglądał pan serial I Love Dick wyprodukowany przez Amazon Studios?
Nie.
Szkoda, bo łatwiej by nam się rozmawiało. Ten serial dobrze wydobywa elementy rzeczywistości, w których ujawnia się patriarchat. Film oparty jest na powieści amerykańskiej pisarki Chris Kraus. Jest to powieść w listach, bardzo opasła, piękna i mądra, ale też bardzo hm… przemądrzała, oparta na koncepcjach psychoanalityka Jacques’a Lacana. Serial, choć inny, jest książce w jakiś sposób wierny. Pokazuje, że patriarchat to rodzaj skóry pod rzeczywistością, tak samo, jak mamy skórę pod ubraniem.
Nie rozumiem.
Spróbuję to powiedzieć inaczej: Patriarchat jest rodzajem społecznego metaustroju nastawionego na hierarchiczne zarządzanie i odgórną dystrybucję zasobów: pieniędzy, wiedzy, władzy, przyjemności, seksu. To próba zorganizowania życia zbiorowości ludzkiej w taki sposób, że cały system koncentruje się na ojcach. Nie w sensie tatusiów, ale w znaczeniu ojców rodziny, tych najważniejszych facetów rządzących życiem i śmiercią swoich domowników. Stąd nazwa – patriarchat od słowa pater. Jak pater familias.
Ale miało być o serialu!
Otóż bohaterem serialu jest Dick – znany artysta, krytyk sztuki i właściciel ogromnego rancza w Teksasie, pod miasteczkiem, które się nazywa Marfa. Dicka gra Kevin Bacon i on jest w tym filmie takim kowbojem – męski, opanowany, pewny siebie. Otacza go zbiorowość, której przewodzi, w końcu jest znany, ważny, nieprzenikniony i bogaty. I w ten poukładany świat wkracza nagle miłość – do Marfy przyjeżdża na stypendium pewien intelektualista z żoną – niespełnioną reżyserką, która miała być zupełnie gdzie indziej, ale przez zbieg okoliczności utknęła razem z mężem w tym dziwnym mieście. I to ona jest główną bohaterką serialu. To też bardzo patriarchalny punkt wyjścia: dorosła kobieta przyjeżdża do miasteczka i jest tam „przy mężu”, to znaczy mąż jest zawodowo aktywny, a ona jest od niego zależna. Mąż ma coś pisać, ale tak naprawdę chodzi o to, że on ma być blisko Dicka, bo Dick w tej patriarchalnej hierarchii jest wysoko postawiony i bycie w jego otoczeniu podnosi prestiż. Ale pojawia się żona i ona się w tym Dicku zakochuje.
Typowy romans.
No nietypowy. Bo według patriarchalnych reguł ona powinna swoje uczucie stłumić, przełknąć i siedzieć cicho. A ona wywraca cały porządek panujący w tym miasteczku i jednocześnie pokazuje, na czym ten porządek polega.
A na czym polega?
Na tym, że przywódcza rola Dicka to tak naprawdę gra społeczna. To nie jest prawdziwa dominacja. Dick jest dla Marfy ważny, ale to działa też w drugą stronę – on nie istnieje bez tych ludzi, którzy go podziwiają i oddają mu cześć. Tymczasem się okazuje, że oni bez niego świetni
Zostało Ci jeszcze 85% artykułuWykup dostęp do archiwum
- Dostęp do ponad 7000 artykułów
- Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
- Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
Oceń