Spoliczkowałem księdza Piotra
fot. illiya vjestica / UNSPLASH.COM

Spoliczkowałem księdza Piotra

Kiedyś byłem na mszy w kościele św. Krzyża w Warszawie. Siedzę w ławie w pierwszym rzędzie i w pewnym momencie ksiądz biskup zwraca się do mnie: „Panie Janku, chamstwu trzeba się przeciwstawiać siłom i godnościom osobistom”. Potwierdziłem.

Anna Sosnowska: Gdyby na widowni zasiadł sam Pan Bóg, co chciałby pan dla Niego zagrać?

Jan Kobuszewski: Trudno powiedzieć. Może coś ze staropolszczyzny? Na przykład z Historyji o chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim albo z Żywota Józefa. Powiedziałbym też Panu Bogu, z takim niesłychanym zastanowieniem się nad każdym słowem, psalm Kto się w opiekę poda Panu swemu w tłumaczeniu Jana Kochanowskiego. Czasami klepiemy modlitwy, a ja twierdzę, że – mimo ich codziennego powtarzania – powinniśmy się zastanawiać nad każdym słowem, jego wielką siłą i wagą. Przecież, jak czytamy w Księdze Rodzaju, „Na początku było Słowo”.

Co dla pana oznacza to zdanie?

To bardzo mądre stwierdzenie, mówiące o tym, że jakaś Istota Wyższa – czy to będzie w naszym rozumieniu Pan Bóg, Jehowa czy Allah – powiedziała: Stań się! Czyli słowo jest nakazem, wolą, która wszystko tworzy. W moich najwcześniejszych wspomnieniach z dzieciństwa zachowały się właśnie słowa – matki, ojca i sióstr. W języku polskim używamy takiego określenia „dobre słowo”. Mówimy: Powiedział mi dobre słowo, usłyszałem dobre słowo. Dobre słowo nas buduje, pociesza, a złe słowo, które jest rzeczą straszną – burzy i obraża. Jak widać, w słowie tkwi ogromna siła.

Zastanawiam się, czy są to w stanie wyczuć młodzi ludzie, dorastający w dobie internetu. Przecież zjawisko tzw. hejtowania ma się dziś bardzo dobrze.

To jest oczywiście nie do przyjęcia, niemniej jednak muszę powiedzieć, że 80–90 procent młodzieży to – proszę mi wierzyć – wspaniali ludzie, których ja bardzo szanuję. Stykam się z nimi poprzez moich wnuków, ale i z racji mojego zawodu. Zresztą zawsze tak było, że starsi narzekali na młodsze pokolenia. Pamiętam, jak przed wojną mówiło się u nas w domu o kawiarnianej złotej młodzieży – to oczywiście nie dotyczyło moich starszych sióstr, bo myśmy byli dość krótko trzymani i wspaniale wychowywani. A potem ta kawiarniana młodzież

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się