Wołanie o wiarę
fot. md mahdi / UNSPLASH.COM
Oferta specjalna -25%

List do Rzymian

0 opinie
Wyczyść

Krzysztof Popławski OP, Oczko. Miniatury (anty)klerykalne, Wydawnictwo W drodze, Poznań 2015

Znajomy zaproponował mi, abym znalazła sobie lekturę duchową na wielki post. Nie muszę szukać. Książka Oczko. Miniatury (anty)klerykalne Krzysztofa Popławskiego OP, byłego prowincjała polskich dominikanów, duszpasterza akademickiego i misjonarza, podejmuje zawsze aktualny temat nawrócenia. Tym razem jednak nie świeccy, ale księża potrzebują przemiany.

Ta książka to odpowiedź na kryzys kapłaństwa kreowany w mediach. To wołanie o wiarę żywą i prawdziwą, zamknięte w formie dwudziestu jeden krótkich opowiadań. Autor prezentuje w nich różne oblicza księży – zakochanego w dziewczynie, rozeznającego swoje powołanie, kleryka, rutyniarza, ubogiego w duchu, śmiertelnie chorego, pełnego uczuć rodzicielskich, wątpiącego, ufnego we wszechmoc Boga, aż po wspominającego swoje życie i czekającego ze spokojem na śmierć. Ojciec Popławski nie omija trudnych aktualnych tematów i nie oszczędza czytelnika. Dlatego wśród bohaterów pojawi się również ksiądz egzorcysta, alkoholik, samobójca, współpracownik SB, romansujący z kobietą, homoseksualista i pedofil. Tyle że książka skupia się na przemianie duchowej człowieka, a nie na medialnej otoczce skandalu. Udało się dokonać rzeczy trudnej – dotknąć ważnych spraw codzienności i pokazać je w perspektywie zbawienia.

Jest to lektura pozornie lekka, ale głęboka. Momentami zahacza o kicz, ale czy życie nie bywa kiczowate? Wykorzystując krótką, chwilami anegdotyczną formę, zakończoną niejednokrotnie przewrotną puentą, autor stara się dotrzeć do istoty problemu. Często zawiesza ostatnie myśli, pozostawia je niedopowiedziane, by czytelnik mógł je uzupełnić swoim doświadczeniem. Przypomina to zbiór opowieści zasłyszanych. Nie ma większego znaczenia, czy są oparte na faktach, choć anonimowi bohaterowie wydają się bardzo z życia wzięci. W mottach umieszczonych na początku każdego opowiadania o. Popławski przywołuje swoich mistrzów. Pojawią się tam duchowni (bł. Matka Teresa, św. Augustyn, ks. Wacław Hryniewicz, ks. Jan Twardowski, papież Franciszek, Thomas Merton, Hans Urs von Balthasar), ale też świeccy pisarze (Eliza Orzeszkowa, Aleksander Wat) i poeci (Zbigniew Herbert, Bolesław Leśmian). Zaglądanie do głowy, serca i duszy kolejnych kapłanów ma tę zaletę, że czytelnik przypomina sobie znanych mu księży – być może czasem podobnych do tych opisywanych, a czasem zupełnie innych. W ten sposób z połączenia literatury i życia wyłania się wyważony obraz sługi bożego.

Zbiór opowiadań o. Popławskiego to nie tylko prezentacja przekroju społeczeństwa klerykalnego. Za warstwą narracji kryje się pytanie o to, kim ma być ksiądz we współczesnym świecie. Z miłością i delikatnością opisane zostają przeróżne postawy życiowe i momenty przełomowe kapłańskiego życia. W wyrozumiałej miłości, z jaką autor (nie zapominajmy – też duchowny) patrzy na swoich bohaterów, jest miejsce na człowieczeństwo. Przyglądamy się ludziom szukającym Boga, choć czasami droga do Niego jest bardzo kręta. Ironiczny ton opowieści potępia grzech, ale nie człowieka, który zawsze może się nawrócić. Nawet tytułowy Ksiądz Judasz z opowiadania piętnastego tuż przed samobójczą śmiercią mówi: „Jezu, ufam Tobie”. „W ostatnich latach temat »kapłan« stał się potężną ścianą płaczu, o którą kaleczą sobie głowy liczni kapłani, a także pozbawieni pomocy biskupi i bezradni wierni świeccy” – autor wprowadza w problem cytatem z książki Być kapłanem dzisiaj Gisberta Greshake’a. I prowadząc nas przez kolejne kapłańskie życiorysy, coraz bardziej je komplikuje i zapętla. Obserwujemy więc najpierw takie, zdawałoby się, normalne życie, ale im dalej zagłębiamy się w lekturę, tym jesteśmy bardziej zaskoczeni. Nie dowierzamy. I pryskają jak mydlana bańka utkane w naszych głowach stereotypy o księżach. Pokazuje to najlepiej Historia podróżna. Jesteśmy zamknięci w przedziale kolejowym. Jadące w nim pobożne panie próbują odgadnąć, który z mężczyzn towarzyszących im w podróży jest księdzem. Najpierw demaskują kleryka, który mówi okrągłymi zdaniami. Rozczarowanie na ich twarzach maluje się jednak dopiero wtedy, gdy do kapłaństwa przyznaje się ogolony na łyso facet, ubrany w kraciastą koszulę i spodnie koloru khaki. Je mięso w piątek? Czyta gazetę oczerniającą Kościół? To już pobożnym paniom nie mieści się w głowie.

Refleksja na temat istoty kapłaństwa prowadzi dominikanina do prostej, ale trudnej do zrealizowania prawdy, że wzorem dla sługi bożego ma być Chrystus. Dlatego, chcąc być drogowskazem dla wiernych, powinien uporządkować swoje wnętrze. Ksiądz to nie hierarcha czy urzędnik, ale kapłan, który próbuje być jak najbliżej Boga i czerpiąc z tej bliskości, stara się prowadzić do Niego innych, jak w wierszu Leśmiana Szewczyk, zacytowanym przez autora w jednym z opowiadań.

Obłędny szewczyk – kuternoga Szyje wpatrzony w zmór odmęty Buty na miarę stopy Boga Co mu na imię – Nieobjęty!

Kapłan darzy (powinien darzyć) miłością każdego – nawet ateistę, z którym gra w szachy tuż przed jego śmiercią. Wiara ma być dla niego nie zbiorem doktryn, które pojmuje rozumem, ale stylem życia, świadectwem obecności Trójcy Świętej w świecie.

Zaskoczeniem jest ostatni rozdział książki. O ile wszystkie pozostałe pisane są z dystansem i okiem puszczonym do Boga, o tyle zakończenie nabiera osobistego tonu rozliczenia z życiem. Robi się znacznie poważniej i smutniej. Paradoksalnie to właśnie ten rozdział jest esencją książki. To spowiedź doświadczonego życiem człowieka. „Może się tak zdarzyć, że po ludzku życie księdza jest nieudane” – wyznaje o. Popławski. Jednak przez ton rozgoryczenia, niekiedy rozczarowania, przebija nadzieja. Po ludzku wiele z opisanych w książce sytuacji jest beznadziejnych – rozstanie, śmierć, nałóg. I z takiej perspektywy codzienne życie księdza może się wydawać smutne. Można zobaczyć w nim samotnika z wyboru, pozbawionego bliskości drugiego człowieka. Po ludzku. Książka przywraca sens „smutnym słowom”, takim jak śmierć czy samotność, napełniając je radością z przeżywania ich w relacji z Bogiem i z nadzieją zbawienia. „Pustka jest potrzebna do szlifo- wania miłości, milczenie do uchwy- cenia słowa, samotność do poko- chania” – przypomina autor.

Oczko adresowane jest do księży. To opowieść o wyborze drogi życiowej i wdzięczności za wszystko, co do tego prowadziło. To piękna samokrytyka, która obnaża kapłańskie grzechy, wskazując jednocześnie drogę zmiany. To zbiorowy rachunek sumienia duchownych ułożony w dwadzieścia jeden słodko-gorzkich opowiadań. Przydałaby się taka książka o małżeństwie.

Wołanie o wiarę
Anna Miller

urodzona w 1990 r. – absolwentka historii sztuki na Uniwersytecie Warszawskim. Pracuje w domu aukcyjnym i galerii DESA Unicum. Mieszka w Warszawie....

Produkt dodany do koszyka

Zobacz koszyk Kontynuuj zakupy

Polecane przez W drodze