Nie zapomnij wybaczyć sobie
fot. arvind thangli / UNSPLASH.COM

Nie zapomnij wybaczyć sobie

Nigdy nie powiedziałabym, że sobie radzę. Że radzę sobie z cierpieniem. Nie. Nie radzę sobie. Bywam bezmyślna i okrutna, zanim zauważę, co się właściwie stało, zanim zobaczę w sobie to wielkie napięcie i zrozumiem, skąd przyszło. Za późno.

Na pytanie, czym się zajmuję zawodowo, odpowiadam, że jestem domową mamą. Ostatnio coraz bardziej domową. Trochę pielęgniarką, trochę lekarzem, trochę sprzątaczką, trochę menedżerem, a nierzadko też stróżem nocnym. Bo jestem mamą chorego dziecka. 

Hania ma dziesięć lat, bardzo cienkie rączki i nóżki, których ruchu nie rozumie, głowę, o której bezpieczeństwo się martwię, bo nie potrafi sama jej utrzymać, i generalnie mnóstwo dziewczęcego wdzięku. Lubimy mówić, że to soczewka urody w naszej rodzinie. Naprawdę tak ją widzimy. Choruje na neurologiczną chorobę degeneracyjną, czyli coś, co z definicji, dzień po dniu, zabiera jej to wielkie dobro, jakim jest jej życie. Czasem dzieje się to po cichu, kiedy jest z tymi utratami sama, bo nie po

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się