kłosy zboża
fot. ingmar / unsplash
Oferta specjalna -25%

Dzieje Apostolskie

0 opinie
Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 59,90 PLN
Wyczyść

Pwt 8,2–3.14b–16a / Ps 147 / 1 Kor 10,16–17 / J 6,51–58

[8 czerwca 2023 / Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa]

Ciało pamięta ból, samotność, dźwiga codzienne lęki i choroby, jakby zatrzymywało się w nie-życiu, w doznanej krzywdzie. Chore i obrzmiałe trudną pamięcią bywa samo w sobie ciężarem nie do udźwignięcia. Staje wtedy po stronie nie-życia, a przecież jest głodne jedynie uwagi i czułości, potrzebuje uzdrawiającego dotyku i pewności, że ktoś jest obok, że widzi, że uratuje, otuli. Żyjemy w ciele i ciało jest sposobem wyrażania się nas samych, naszym domem i nami samymi. Jest stworzone do komunii z drugim. Jeżeli więc coś pękło, czegoś było zbyt wiele, może się stać w pewnym sensie martwe i niezdolne do bycia z kimś blisko.

Z pomocą tej słabości przychodzi dzisiejsze słowo i jego obietnice: „Życie na wieki”, „posiadanie życia w sobie”, „wskrzeszenie”, „trwanie w Nim”. Jest jednak pewien warunek i brzmi on: „Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije”. Polecenie, które zgorszyło słuchających Jezusa Żydów, dla nas jest zrozumiałe. Ponieważ wiemy, że Jezus mówi o rzeczywistości sakramentalnej. Polega ona na tym, że sam stał się znakiem-wzorem, który pozwala przeżyć nam własne życie i otwierać je na komunię z innymi. Ten, kto spożywa Jego ciało i robi to, co zrobił On – daje siebie innym, tak jak to uczynił Jezus na krzyżu. Po tym poznajemy możliwość komunii, gdy ktoś czyni nas bratem i siostrą, gdy z uwagą dotyka poranionego ciała, niosąc pamięć i obecność Ciała Pana. Wtedy zaczyna się życie wbrew wszelkiemu nie-życiu.

Możliwość komunii
Tomasz Zamorski OP

urodzony w 1970 r. w Tarnobrzegu – dominikanin, kaznodzieja, rekolekcjonista, wykładowca homiletyki, doktor teologii. Do Zakonu wstąpił w 1989 roku, a w 1996 r. przyjął święcenia kapłańskie....

Produkt dodany do koszyka

Zobacz koszyk Kontynuuj zakupy

Polecane przez W drodze