Przeklęta trójca
fot. janko ferlic / UNSPLASH.COM

Kościół pękł na dwie części: za papieżem włoskim opowiedziały się Anglia, Szkocja, prawie cała Italia, Polska i kraje niemieckie, a za francuskim – Francja i Hiszpania.
To jeden z najtrudniejszych momentów w dziejach Kościoła.

Maciej Müller: Jak doszło do tego, że w XIV wieku papiestwo, od kilku stuleci rosnące w siłę, weszło w dramatyczny kryzys zwany wielką schizmą zachodnią?

Tomasz Gałuszka OP: Papiestwo rzeczywiście wspaniale się rozwijało, od VI wieku wzrastał prymat biskupa Rzymu. Rozwijał się też namysł teologiczny nad rolą Stolicy Apostolskiej w Kościele i formowała się teologia papieża, jednego ojca dla całego Kościoła. Od VIII wieku papież był już kimś więcej niż biskupem Rzymu. Mógł ściągać z urzędu biskupów, anulować synody, a nawet rościł sobie prawo do ingerowania w sprawy wewnętrzne innych patriarchatów. Od XI wieku budował swoją przewagę nad władcami świeckimi: stąd spór z cesarzem o inwestyturę, czyli obsadzanie biskupstw. Dochodzimy do XIII wieku i spotykamy Innocentego III, który określał się jako stojący niżej od Boga, ale wyżej od człowieka. Momentem szczytowym był jednak pontyfikat Bonifacego VIII i jego bulla Unam sanctam z 1302 roku. To w tym dokumencie po raz pierwszy uroczyście ogłoszono, że wierność biskupowi Rzymu jest niezbędna do osiągnięcia zbawienia.

Gdybyśmy opisali Kościół jako rodzinę, to w tym właśnie momencie ostatecznie zdefiniowany został papież ojciec, głowa rodziny i głowa Kościoła.

Tylko że niedługo potem ów ojciec trafia do więzienia…

Tak, w 1309 roku papież Klemens V został zmuszony przez rywalizujące rody rzymskie do ucieczki z Italii i osiadł w Awinionie. Jako Francuz czuł się tam po prostu bezpieczniej. Rozpoczęła się tzw. niewola awiniońska papieży, trwająca prawie 70 lat.

Papież, biskup Rzymu, nie urzęduje w Rzymie! Ojciec wyjechał z domu. Początkowo tłumaczył: „Nie dało się inaczej, bo była trudna sytuacja, a ponadto mam kilka ważniejszych spraw na głowie, np. organizuję sobór”. A zatem, cóż miały robić dzieci w dalekim Rzymie – spokojnie czekały. Tylko że sobór w 1312 roku się skończył, a tata nie wrócił… I w końcu Klemens umarł. Jego następca nie zamierzał wracać i nawet tego nie ukrywał.

Dzieci nie chciały tego przyjąć, pojawiła się tęsknota, potem frustracja. Wzywały kolejnych papieży awiniońskich: „Tato, wracaj!”. A najdonośniej wołały córki – św. Katarzyna Sieneńska, św. Brygida Szwedzka. Kobiety wiedziały, że niedobrze się dzieje, kiedy mężczyzny zabraknie w domu.

No i w końcu ojciec wrócił, tylko że musiał szybko uchodzić z powrotem.

Grzegorz XI w 1377 roku wrócił do Rzymu, ale zastana sytuacja zupełnie go przerosła. Wyobrażał sobie, że wszyscy będą na niego z utęskni


Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się