plakaty filmów Zło nie istnieje reżyseria Mohammad Rasoulof Wszystko zostaje w rodzinie reżyseria Daniele Luchetti Truflarze reżyseria Michael Dweck i Gregory Kershaw Obiecująca Młoda Kobieta reżyseria Emerald Fennell
fot. archiwum redakcji

Zbrodnia bez kary

Zło nie istnieje – głosi pierwszy z polecanych w tym miesiącu filmów. Razem z ostatnim, czyli Obiecującą. Młodą. Kobietą., tworzą ciekawą klamrę. Mimo różnic w budowie i warstwie estetycznej opowiadają historie o świecie, w którym odpowiedzialność za złe czyny, krzywdę, a nawet za śmierć innych zostaje rozmyta. Czy to przez celowy zabieg rządzących państwem, czy przez nieczułość społeczną albo ustrój gwarantujący jednym nietykalność, a innym narzucający podporządkowanie – dochodzi do sytuacji, w których zbrodnia pozostaje bez kary. Bo nie było jednej osoby decyzyjnej, bo można to zwalić na błędy młodości, a w najbardziej skrajnym wypadku – bo częścią winy obarczono ofiarę. To budzi zrozumiałą złość na niesprawiedliwość świata i bezsilność wobec niej. Także w filmach. One mają jednak tę zaletę, że potrafią opowiedzieć o tym, co by było, gdyby… Co by było, gdyby ktoś powiedział: Nie? Co by było, gdyby za zbrodnią szła adekwatna kara? Co by było, gdyby ludzie dochodzili sprawiedliwości na własną rękę, skoro system zawodzi?

Temat odpowiedzialności, choć w innym ujęciu, można zresztą rozszerzyć również na włoską produkcję Wszystko zostaje w rodzinie. Jak bowiem ocenić człowieka, który po latach zostawia swoich bliskich, bo się zakochał i chce być wolnym człowiekiem? Czy nagła zmiana światopoglądu i rodzące się uczucie zwalniają go ze zobowiązań?

I tylko poszukiwacze trufli wiedzą, że spacer po lesie z ukochanym psem w poszukiwaniu tych cennych grzybów może dać człowiekowi więcej niż filozoficzne rozważania. Choć Truflarze to film dokumentalny, w porównaniu do pozostałych produkcji wydaje się najbardziej nierzeczywisty w swoim optymizmie, mimo że w tle wybrzmiewa ostrzeżenie przed konsumpcjonizmem i nadmierną eksploatacją zasobów natury.

Długi film o zabijaniu, czyli Zło nie istnieje

Od dawna czekam na premierę kinową tego filmu, żeby go wszystkim polecić. Jednocześnie wiem, że niełatwo o nim opowiedzieć. Trudność, ale zarazem zaleta filmu polegają na tym, że składa się on z czterech niezależnych od siebie, choć powiązanych tematycznie opowieści. Bardzo uważnie trzeba je streścić, żeby nie powiedzieć o zdanie za dużo. Niech starczy zatem zapowiedź, że film Rasoulofa opowiada o ludziach wtłoczonych w ramy reżimu. Na pr

Zostało Ci jeszcze 75% artykułu

Kup miesięcznik W drodze 2021, nr 11, a przeczytasz cały numer

|
Wyczyść