samotna wyspa
fot. Jcob Nasyr / UNSPLASH

Drzewa, wyspy, płomienie

Im dłużej żyję, tym mniej osób znam, a tym więcej znałem. Niby to oczywiste, a jednak zadziwiające.

Ktoś mówi „Zagajewski”, a ja myślę – znałem. Ale to przecież nic dziwnego. Żył tak niedawno, że wydaje się, jakby wciąż żył.

Lecz zaraz potem ktoś mówi „Hartwig”. A ja znów myślę, że znałem. I widzę ją. I jestem przy niej. I to samo z Szymborską, z Miłoszem, z Herbertem, z Mętrakiem. I z Górzańskim, Mrożkiem, Grześczakiem, Różewiczem, Wajdą, Lisowskim, Janem Pawłem II, Wyszyńskim, Kantorem… Drzewa, drzewa, drzewa… Dęby, topole, buki, brzozy…

Umiera Pilch, ktoś dzwoni: „Czy znał pan Pilcha?”. Znałem. Umiera Machalica… Znałem, znałem, znałem… Demarczyk? Nie, nie znałem. Choć próbowałem poznać. Ale na ogół nie znam tych młodych. Laureatów Szymborskiej, Nike, Gdyni… Staję się specjalistą od przeszłości, choć nigdy nie studiowałem historii… Geremek, Samsonowicz, Lityński, Eco, Boczkowski, Heaney, O

Zostało Ci jeszcze 75% artykułu

Kup miesięcznik W drodze 2021, nr 11, a przeczytasz cały numer

|
Wyczyść