Dwa krzesła na plaży
fot. Engin Akyurt / UNSPLASH

Miejsce spotkania

Krl 17,10–16 / Ps 146 / Hbr 9,24–28 / Mk 12,38–44

[7 listopada 2021 / XXXII niedziela zwykła]

Co złego w tym, że ktoś zajmuje pierwsze miejsce? Że siada przy stole z samotną wdową? Dlaczego zawsze trzeba być z tyłu, na końcu? I co ja właściwe mogę mieć z tego, że się z Nim zadaję? Bo na pewno nie szacunek – zastanawiał się, tłumiąc w sobie złość, jeden z tych, którzy poszli za Nim.

Jezus, piętnując zachowanie uczonych w Piśmie, chce nam powiedzieć, że mamy być inni. Czyli nie szukać pierwszych miejsc, nie zabiegać o pozdrowienia i nie bywać na wystawnych ucztach. Oczywiście taki stan rzeczy możemy skądinąd znać – nie zasiadamy na pierwszym miejscu, bo ktoś nas ubiegł; nikt nas nie pozdrawia na rynku, bo niczym się nie wyróżniamy, a na ucztach nie bywamy, bo nas na to nie stać. Ten z pozoru bliższy Ewangelii stan może się jednak wiązać dla nas z trudnym doświadczeniem porażki czy odstawienia na boczny tor.

Jednak kluczowe jest stwierdzenie Jezusa, że uczeni „lubią” i pierwsze miejsca, i pozdrowienia, i długie szaty. Lubią – to znaczy, że łatwo z nich nie rezygnują. To znaczy, że będą do tego wracać za każdym razem, gdy nadarzy się okazja. To znaczy też, że nie lubią, gdy tego nie ma, bo ktoś im to zabrał, nie dał albo ich przeoczył.

Jezus natomiast mówił do tłumów, ale też potrafił się skupić na jednej osobie. Zasiadał na ucztach na pierwszym miejscu, ale też doświadczył wyrzucenia z miasta. Rozmawiał z uczonymi, wprowadzając ich w zdumienie, ale na swoich uczniów powołał prostych ludzi. Dla Niego miejsce – czy to przy głównym stole, czy poza murami miasta – było tylko tłem do tego, by spotkać człowieka, by porozmawiać z nim i dać mu nadzieję, że Bóg nie przestał się o niego troszczyć.

Miejsce, ranga, pozycja nie mają wielkiego znaczenia, jeśli kocham. Raz będę pierwszy, raz ostatni, częściej gdzieś pośrodku – za każdym razem spotkam człowieka w jakimś momencie jego życia. Mając serce wolne od „upodobania w pierwszym miejscu”, mogę się zatrzymać jak On, popatrzeć z miłością i zainteresowaniem jak On i zostać… jak On został z nami.

Artykuł pochodzi z miesięcznika W drodze W drodze 2021, nr 11. Kup cały numer.

|
Wyczyść
Miejsce spotkania
Grzegorz Kuraś OP

urodzony w 1984 r. w Tarnobrzegu – dominikanin, rekolekcjonista, duszpasterz, sekretarz redakcji miesięcznika „W drodze” (2017-2020), zakochany w Apokalipsie. Świecenia prezbiteratu z rąk ks. bpa Grzegorza Rysia otrzymał 2...