Trowa
fot. curology / UNSPLASH.COM

Całkiem niedawno na śląskiej prowincji odbył się światowy szczyt klimatyczny. Lokalizacja w sumie niezła, bo Ślązacy z własnego doświadczenia wiedzą coś na temat niefajnych skutków niemądrej eksploatacji kopalin, a i szerzej – nie najmądrzejszej gospodarki surowcowo-energetycznej. Z początku miałem nadzieję, że wykorzystamy światowy szczyt, żeby temat podjąć lokalnie, wszczynając poważną debatę o tym, jak poprawić na Śląsku sytuację ekologiczną. Ale im bliżej było szczytu, tym coraz bardziej gasło we mnie przekonanie, że władzom, które zabiegały o zlokalizowanie imprezy w Katowicach, chodziło o coś więcej niż o tak zwaną promocję miasta. Cokolwiek dużego chętnie byśmy zorganizowali, byle nam Katowice zauważyli. Szczyt klimatyczny do wzięcia? OK, bierzemy.

Nie będę komentował osiągnięć szczytu czy też miejscowych kościelnych wysiłków, by przy tej okazji wyrobić w wiernych nieco wrażliwości ekologicznej. Opowiem o tym, co wielu mieszkańcom Katowic rzuciło się w oczy, pobudzając do komentarzy dorównujących kwaśnością odczynowi deszczów z czasów, kiedy jeszcze przemysł ciężki truł nas skuteczniej niż obecnie.

Zostało Ci jeszcze 75% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
Wyczyść

Zaloguj się

Trowa
ks. Grzegorz Strzelczyk

urodzony w 1971 r. – prezbiter archidiecezji katowickiej, doktor teologii dogmatycznej, proboszcz parafii św. Maksymiliana Kolbego w Tychach. Od grudnia 2020 roku członek Zarządu Fundacji Świętego Józefa...

Produkt dodany do koszyka

Zobacz koszyk Kontynuuj zakupy

Polecane przez W drodze