Po co światu mnich?
mija sześć lat od rezygnacji z urzędu papieża Benedykta XVI, nazywanego dziś papieżem seniorem lub papieżem emerytem. Mówi się o nim, że to ostatni wielki teolog XX wieku, intelektualista, w którym ogniskuje się cała historia zarówno Kościoła, jak i Europy ostatnich dekad. Przeszedł znamienną ewolucję – od „pancernego kardynała”, jak określano go w czasach, gdy stał na czele Kongregacji Nauki Wiary, do papieża pokornego, jak został zapamiętany, pełniąc przez osiem lat swoją funkcję.
Pozostając w cieniu medialnych osobowości swojego poprzednika i następcy, wydaje się dziś papieżem zapomnianym, krzywdząco definiowanym wyłącznie przez pryzmat dymisji lub używanym jako element rozgrywki między kościelnymi konserwatystami i liberałami.
W dobie medialnej nowości umyka nam jego wysiłek na rzecz budowania jedności chrześcijan czy poruszająca w swojej prostocie i precyzji trylogia o życiu Jezusa.
Stąd w tym numerze „W drodze” próba przypomnienia tego pontyfikatu, mocnych i słabych stron papieża Benedykta XVI. Jak się okazuje, w żaden sposób nie stoi on w opozycji do któregokolwiek z pontyfikatów go poprzedzających czy kolejnych, lecz jest ich dopełnieniem, a wiele uwag Benedykta o wierze, Bogu i Kościele pozostaje do dziś bardzo aktualnych. Zwłaszcza wtedy, kiedy ulegamy myśleniu, że Kościół sprowadza się do tego, co dziś.
Oceń