fot. Unsplash/Aaron Burden

Obawiam się, że nasza walka o dobre imię Jana Pawła II przypomina marzenia ściętej głowy. Walec dziejowego rozliczenia jedzie, by zabić ojca, jakkolwiek szokująco to brzmi. Mam wrażenie, że nasz gen samozniszczenia wyraźnie bierze dziś górę i daje o sobie znać.

Z niedowierzaniem patrzę na stado, które rzuciło się jak wygłodniałe hieny na padlinę i prześciga się w posądzaniu papieża Wojtyły o zamiatanie pedofilii pod dywan i krycie seksualnych dewiantów. To nasza typowa polska cecha, brak umiaru – zarówno w pochwałach, jak i w podnoszeniu zarzutów.

Zostało Ci jeszcze 95% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się