Poprzeczka w dół

Poprzeczka w dół

Politykom niejednokrotnie czyni się zarzut, iż zajmują się polityką. Perorują bez końca, gestykulują, czasami krzyczą, czasami znacząco milczą. Kłócą się. Pokazują się na billboardach i plakatach. Pchają się bezczelnie do studiów telewizyjnych i tłoczą przy radiowych mikrofonach. Blogują i tweetują. Mamią i obiecują, chociaż są porażająco niekompetentni.

Słowem: męczą nas. Mamy wrażenie, że są wszędzie, okrążają nas niczym sfora wilków, by w stosownej chwili rzucić się nam do mózgów i je zatruć. Jak bardzo się przed tym bronimy. Jak bardzo okazujemy nasze oburzenie i niesmak.

W głowach wielu Polaków zalągł się nieprawdziwy obraz tej profesji. Oto polityk ma być kulturalny, elegancki i elokwentny. Ma traktować swoich przeciwników z szacunkiem, wypowiadać zdania krągłe, wielokrotnie złożone, a jednocześnie spójne i jasne. Przedstawiać programy i wizje. Organizować konferencje prasowe, na których wytłumaczy, jak zreformuje służbę zdrowia, ile kilometrów autostrad powstanie pod jego rządami, jak będzie wyglądał system podatkowy i jak będziemy korzystać z unijnego programu wsparcia średniej wielkości gospodarstw sadowniczych.

Powinien ładnie pachnieć i chodzić regularnie do fryzjera. Mieć dobry (ale nie za drogi) garnitur, odpowiednio dobrany krawat, czyste buty. Umieć rozmawiać zarówno z rolnikami, jak i z profesorami uniwersytetów. Z młodymi i starymi.

Ma się znać na polityce zagranicznej, gospodarce

Zostało Ci jeszcze 75% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się