fot. austrian national library

Nigdy nie jadłem lepszego barszczu!

Z Janem Gołębiowskim, profilerem i psychologiem kryminalnym,

rozmawia Aleksandra Przybylska

Zdarza się panu skłamać?

Oczywiście, że tak.

A są ludzie, którzy nie kłamią?

Bardzo ważne, byśmy zdefiniowali, co w ogóle oznacza kłamstwo.

To chyba większość z nas wie – kłamiemy wtedy, gdy nie mówimy prawdy.

To tak z grubsza. A definicje kłamstwa są różne. Gdybyśmy chcieli, mówiąc językiem wykładowcy, oczyścić pojęcia, to kłamstwem będzie świadome niemówienie prawdy. Według Kodeksu karnego, a więc z punktu widzenia prawa, kłamstwem jest także zatajenie wiedzy na jakiś temat. To o tyle ważne, że dla niektórych ludzi zatajenie prawdy, przemilczenie czegoś, jest kłamstwem, a dla innych nie – jako kłamstwo traktują jedynie aktywne powiedzenie nieprawdy. Jeszcze inaczej jest z konfabulacją, która jest nieświadomym kłamstwem. W mojej pracy dla prawników, adwokatów synonimem kłamstwa jest właśnie konfabulacja. I pytają psychologa, na przykład mnie, o skłonność kogoś do konfabulacji. A ona jest po prostu nieświadomym mówieniem nieprawdy, które wynika z procesów chorobowych – głównie z uszkodzeń mózgu.
Nie jest więc tak prosto z kłamstwem. Mogą być tacy, którzy nie kłamią aktywnie, ale zdarza im się coś przemilczeć. W przesłuchaniach procesowych prokurator, policjant czy sędzia zawsze pouczają świadka, że odpowiedzialność karna grozi nie tylko za mówienie nieprawdy, lecz także za nieujawnienie wiedzy, którą posiada.

A jeśli już świadomie kłamiemy, po co to robimy? Jakie są motywacje?

Żeby zaspokajać różne potrzeby albo realizować różnego rodzaju interesy. Psychologia mówi, że motywacja – a więc też motywacja do kłamania – to zaspokajanie potrzeb. Możemy na przykład kłamać, by uniknąć konsekwencji – to bardzo częsta motywacja do kłamania. A więc mówię nieprawdę, by uniknąć kary.

Czyli na przykład dziecko wraca ze szkoły do domu, mama pyta, jak minął dzień, a ono mówi, że fajnie, choć dostało jedynkę.

To się zaczyna jeszcze wcześniej, gdy dzieci nie przyznają się do jakiegoś sprawstwa, do winy. Na przykład bracia gonią się po domu, uciekając, jeden z nich uderza w szafkę, stojący na niej wazon spada z hukiem i się rozbi


Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się