Orientacje

Wrażliwość na światło

Film jest po to, abyśmy nie bali się położyć spać ze strachu przed złymi snami. Niech więc one toczą się na jawie, na odległość spojrzenia, przez sześć, osiem kwadransów. Ta dawka czasu i uwagi bywa grudką złota odnalezioną w strumieniu.

Trąbka i koperta, czyli Terapia dla par

Dramat małżeński z momentami wesołości. Rzecz rozgrywa się „w pudełku”, ponieważ nie wychodzi poza adaptację ogromnie popularnej w Hiszpanii sztuki teatralnej Matíasa Del Federico pod tym samym tytułem. Punkt wyjścia – terapia par u zawodowca od psychologii i negocjacji. Nerwowo jest od samego startu. Po pierwsze – zamiast jednej pary na miejscu zjawiają się trzy. Po drugie – terapeuta nie zjawia się wcale. Po trzecie – zostawia w kopertach instrukcje i prosi, by postępować zgodnie z tym, co napisał. Kiedy towarzystwo uzna, że w sposób wystarczający przewałkowało zadany temat, dmie w trąbkę i otwiera następną kopertę.

Klienci terapeuty kłócą się, przekrzykują, wytykają sobie błędy, robią kąśliwe uwagi, płaczą i popadają w katatoniczne milczenie. Wylewają się zadawnione pretensje, żale, urazy. Oto matka próbuje wychować synów na porządnych ludzi, a ojciec kibicuje im za każdym razem, gdy narozrabiają. Bo w życiu trzeba iść na ostro. Ojciec innego syna, gnębionego w szkole, zaatakował ojca jego prześladowcy, ale matka krzywdzonego chłopca nie zgadza się na to, żeby w taki sposób rozwiązywać problemy syna. Co z tego, skoro temperamentny małżonek nie daje jej dojść do głosu. I tak krok po kroku góra lodowa, która ujawniała tylko wierzchołek, teraz objawia się w całej niepięknej bynajmniej okazałości. Bo oto dowiadujemy się o utajonym alkoholizmie, nałogowym hazardzie, gwałtach małżeńskich, romansach na boku, próbach samobójczych, depresji. Czyli mamy żelazny repertuar podobnych scen z życia małżeńskiego. Im bardziej brniemy w to bagienko, tym mocniej cuchnie.

Autorzy nie zamierzają nas jednak pognębić i ostatecznie w finale tego teatru telewizji zaplanowali zwrot akcji, którego widz nie miał prawa się spodziewać. Żeby nie było, że małżeństwo to wyłącznie kajdany i patologia. Zawsze tak przypuszczaliśmy, ale miło jest przekonać się o tym jeszcze raz.

Zatrute pióro, czyli Wredne liściki

To Zatrute pióro (1942) zapożyczyliśmy oczywiście od babci Agathy, bo i osnowa fabularna, i

Zostało Ci jeszcze 75% artykułu

Kup miesięcznik W drodze 2024, nr 07, a przeczytasz cały numer

Wyczyść
Wrażliwość na światło
Wiesław Kot

urodzony 2 stycznia 1959 r. w Jarosławiu – krytyk filmowy, publicysta, wykładowca akademicki, profesor Wyższej Szkoły Umiejętności Społecznych w Poznaniu. Wiesław Kot jest autorem 30 książek z zakresu literaturo- i filmozn...

Produkt dodany do koszyka

Zobacz koszyk Kontynuuj zakupy

Polecane przez W drodze