fot. Archiwum Główne Ruchu Światło Życie
Ksiądz Blachnicki całe życie wymykał się niebezpieczeństwom. Umarł w niewyjaśnionych okolicznościach.Trwa proces zabójców księdza Popiełuszki. Kapitan Grzegorz Piotrowski wytyka Kościołowi działalność antysocjalistyczną. Jako przykład wymienia księdza Franciszka Blachnickiego i jego młodzieżowe oazy. Założyciel ruchu oazowego jest na emigracji. W komunistycznej Polsce krąży za nim list gończy: władze oskarżają go o zdradę stanu.Komuniści nienawidzili go od zawsze: bałamucił młodzież, namawiał Polaków do rezygnacji z alkoholu. Dyktatorzy nie lubią, gdy ktoś odbiera im monopol na rząd dusz.Kościelne władze też mają z nim kłopot: wszystko chce zmieniać, nikogo nie pyta o radę.Ale to jemu historia odda rację. Gdy jego prochy wracały do kraju, był witany jak wieszcz. Kościół chce go ogłosić błogosławionym. Znany publicysta napisze o nim: „Ksiądz, który zmienił Polskę”.
Zostało Ci jeszcze 96% artykułu

Kup miesięcznik W drodze 2021, nr 06, a przeczytasz cały numer

|
Wyczyść