Zatrute źródło
fot. cassie matias / UNSPLASH.COM

Zatrute źródło

Byłam niedawno uczestnikiem rozmowy na temat grzechu pierworodnego i przyznam, że w pewnym momencie zabrakło mi argumentów – pisze pewna pani. – Moi rozmówcy pytali: Dlaczego grzech ten przechodzi z pokolenia na pokolenie, dlaczego niewinne dziecko, które przychodzi na świat, ma grzech pierworodny, skoro Pan Jezus za nas umarł i zmartwychwstał?

Pytanie rzeczywiście nie jest proste i nawet wytrawnym teologom może brakować argumentacji. Ślad tych trudności odnajdujemy w Katechizmie Kościoła katolickiego. Czytamy tam, że „przekazywanie grzechu pierworodnego jest tajemnicą, której nie możemy w pełni zrozumieć” (KKK 404). Nauka o grzechu pierworodnym odwołuje się do naszej wiary. Wyjaśnienia, które dają teologowie, mogą nas jedynie przybliżyć do tajemnicy, natomiast nie są w stanie jej wytłumaczyć. Dlatego na wstępie warto podkreślić, że o Bogu możemy wiele powiedzieć, jednak zawsze więcej w Nim pozostaje tego, co jest niepoznawalne dla rozumu człowieka.

Moją odpowiedź chciałbym podzielić na dwie części. Po pierwsze, należy się zapoznać z klasyczną teorią grzechu pierworodnego, która została wypracowana w tradycji Kościoła. Następnie przedstawię dwie współczesne koncepcje, które w nowy sposób starają się wyjaśnić tę samą prawdę.

Co to jest grzech pierworodny

W przekazach biblijnych nie znajdziemy wzmianki o grzechu pierworodnym, jednak wielokrotnie wspomina się o grzechu. Możemy zauważyć, że grzech pojawia się w dwojakiej postaci: „jako osobisty czyn wolnego i odpowiedzialnego podmiotu lub jako władcza potęga, przed którą jednostka nie potrafi się obronić, ponieważ wywiera ona piętno na całej jej egzystencji”1. Grzech jako osobisty czyn jest dla nas czymś łatwym do zrozumienia, jednak czym jest owa „władcza potęga”? W Liście do Rzymian apostoł Paweł pisze: „Jestem bowiem świadom, że we mnie, to jest w moim ciele, nie mieszka dobro; bo łatwo przychodzi mi chcieć tego, co dobre, ale wykonać – nie. Nie czynię bowiem dobra, którego chcę, ale czynię to zło, którego nie chcę. Jeżeli zaś czynię to, czego nie chcę, już nie ja to czynię, ale grzech, który we mnie mieszka” (Rz 7,18–20).

Dopiero św. Augustyn nadał nazwę „grzech pierworodny” owej sile, która wpływa na wybór człowieka i prowadzi do popełniania konkretnych grzechów. Termin ten został wypracowany w polemice z dwoma prądami religijnymi: manicheizmem i pelagianizmem. Manicheizm cechował skrajny dual

Zostało Ci jeszcze 75% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się