Czy Jezus wiedział, że jest Bogiem?
fot. dan tyler / UNSPLASH.COM

Czy Jezus wiedział, że jest Bogiem?

Dla wielu pokoleń chrześcijan było ważne nie to, czy Jezus wiedział, że jest Bogiem, ale czy my wiemy, że jest On Bogiem. Cała ewangelizacja oparta jest na tym prostym pytaniu.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że pytanie: „Czy Jezus wiedział, że jest Bogiem?”, interesuje wyłącznie teologów, a nie zwykłych ludzi. Przez dwadzieścia lat, które spędziłem w klasztorze, w duszpasterstwie akademickim i na sali wykładowej, nie spotkałem nikogo, kto by się nad tym zastanawiał. Od czasów napisania Ewangelii aż do XIX wieku chrześcijanie wszystkich orientacji wzruszyliby tylko ramionami i bez wahania odpowiedzieliby na nie „tak”, niezależnie od tego, czy byliby to katolicy, protestanci czy prawosławni. Myślę, że również dzisiaj większość chrześcijan udzieliłaby podobnej odpowiedzi.

Skąd więc problem? Sądzę, że mamy tu do czynienia z akademickim sporem, który częściowo tylko przeniknął do świadomości wiernych. Sedno problemu dotyczy relacji pomiędzy tzw. „Jezusem historycznym” i „Chrystusem wiary”. Innymi słowy, chodzi o to, czy Jezus, biorąc do ręki Ewangelię św. Jana, rozpoznałby słowa, które sam wypowiedział. Czy stwierdzenia takie jak: „Zanim Abraham stał się, Ja jestem” (J 8,58) albo „Ja i Ojciec jedno jesteśmy” (J 10,30), odpowiadają temu, co Jezus myślał o sobie? Współczesna biblistyka przyzwyczaiła nas do stałego kontrolowania naszego spojrzenia na Jezusa. Czy aby nie ulegamy jakiejś iluzji? Czy to naprawdę powiedział Jezus, czy dodali to później apostołowie? Takie podejście prowadzi do pojawienia się podejrzliwości względem tego, co czytamy w Ewangeliach. Kryterium, które stanowi o ważności danych fragmentów, nie jest już wiara Kościoła, ale metoda historyczno-krytyczna, która ma nam dać dostęp do „prawdziwych słów Jezusa”.

Prowadzoną przez biblistów dyskusję zrelacjonował wnikliwie dominikanin François Dreyfus w książce Czy Jezus wiedział, że jest Bogiem? Za cel postawił sobie udowodnienie, że „postęp współczesnej egzegezy naukowej wcale nie zobowiązuje do »reinterpretacji« tradycyjnego nauczania Kościoła”1. W swoich badaniach wyszedł od wiary katolickiej, aby następnie, poddając ją analizie metodą historyczno-krytyczną, dojść do wniosku, że wcale nie musimy wiary reinterpretować, bo wciąż pozostaje ona aktualna. Adresatami jego książki są przede wszystkim bibliści. Z pozoru bardzo abstrakcyjna dyskusja na temat metod badania biblijnyc

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się