Akty homoseksualne
fot. mae mu Cyt / UNSPLASH.COM
Oferta specjalna -25%

Słuchanie na modlitwie

0 votes
Wyczyść

Ci, którzy twierdzą, że akty homoseksualne są grzeszne, powołują się na Pismo Święte. Czy rzeczywiście takie jest nauczanie Biblii?

W Piśmie Świętym nie znajdziemy wielu tekstów na ten temat. Te nieliczne są jednak na tyle jasne, że bez lęku przed popadnięciem w błąd czy nadinterpretację możemy odpowiedzieć twierdząco na zadane pytanie. Tak, Pismo Święte uważa akty homoseksualne za grzech. Warto zaznaczyć, że autorzy biblijni zajmują się tylko oceną czynów homoseksualnych i nie rozważają złożonego zjawiska homoseksualizmu rozumianego przez nas współcześnie jako „głęboko osadzona skłonność”1. Nie odnoszą się więc do psychologii skłonności homoseksualnych. Ocenie poddają tylko akty homoseksualne i ta ocena jest stanowczo negatywna.

Przyjrzyjmy się wybranym fragmentom Pisma Świętego, dzieląc je na te ze Starego i Nowego Testamentu2.

W Starym Testamencie

Najbardziej chyba znanym tekstem Starego Testamentu dotykającym problemu homoseksualizmu jest historia zniszczenia Sodomy i Gomory (Rdz 19,1–29). Nie wszyscy wiedzą, że tekst ten ma w Biblii bliźniaczą, bardziej jeszcze wstrząsającą opowieść, a mianowicie opis zbrodni mieszkańców Gibea (Sdz 19,11–30). Pozostawmy jednak te fragmenty na boku i przejdźmy do świadectw znajdujących się w Księdze Kapłańskiej. Trzeba nadmienić, że dwa znajdujące się w niej teksty nastręczają komentatorom bardzo wiele trudności i znacznie różnią się oni w swoich interpretacjach:

Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość! (Kpł 18,22).

Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, ich krew [spadnie] na nich (Kpł 20,13).

W obu tekstach akty homoseksualne określane są mianem „obrzydliwości”. Jak to rozumieć? W Księdze Powtórzonego Prawa terminem tym oznacza się przede wszystkim bardzo poważne wykroczenia, takie między innymi jak bałwochwalstwo, niewłaściwe praktyki ofiarnicze, magię, a zatem działania, które podważają zasady właściwego kultu. Nazywając więc coś „obrzydliwością”, autorzy Starego Testamentu chcieli podkreślić, że czynów tego rodzaju powinno się szczególnie mocno wystrzegać.

Z całą pewnością najbardziej szokujący dla dzisiejszego czytelnika jest wymiar kary, która zdaniem natchnionego autora powinna zostać wymierzona za czyny homoseksualne – kara śmierci. Nie jest jednak wykluczone, chociaż pewności mieć nie możemy, że w tekście tym chodzi nie tyle o groźbę rzeczywistego wymierzenia tej kary, ile o wzbudzenie w winowajcach poczucia ciężkości grzechu. Musimy pamiętać, że cała Biblia, a szczególnie Księga Kapłańska, zwraca uwagę na społeczne skutki grzechu. Grzech obciąża nie tylko grzesznika, ale całą wspólnotę. Jeśli poważny grzech zostaje zatajony, wtedy w sposób niewidzialny oddziałuje nie tylko na sprawcę grzechu, ale na wszystkich. Najgorzej zatem byłoby, i dla grzesznika, i dla wspólnoty, gdyby grzech nie został wyjawiony. Gdy jednak sprawcy decydują się go ujawnić, wtedy nie wykonuje się na nich wyroku śmierci, lecz łagodzi się go, a wspólnota zostaje uwolniona od konieczności ponoszenia odpowiedzialności za zło pozostające w ukryciu. Gdyby pójść tropem tej interpretacji, to wydaje się, że sens tak surowego wyroku można streścić następująco: „Grzech homoseksualny jest bardzo poważny i ściąga poważne konsekwencje na grzeszącego (śmierć) i na całą wspólnotę (rodzinę). Powinien koniecznie zostać ujawniony, by stało się możliwe naprawienie zaistniałej sytuacji”. Groźba kary śmierci miałaby więc na celu przede wszystkim obudzenie świadomości powagi sytuacji i skłonienie winnych grzechu do ujawnienia go. Mogliby oni wtedy liczyć na złagodzenie kary3.

W Nowym Testamencie

W listach św. Pawła znajdują się przynajmniej trzy miejsca, w których apostoł porusza zagadnienie homoseksualizmu: Rz 1,18–32; 1 Kor 6,10 i 1 Tm 1,8–11. Choć najważniejszy z nich jest ten pierwszy fragment, rozpocznijmy od zacytowania drugiego i trzeciego:

Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwiąźli (malakoi), ani mężczyźni współżyjący ze sobą (arsenokoitai), ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego (1 Kor 6,10).

Wiemy zaś, że Prawo jest dobre, jeśli je ktoś prawidłowo stosuje, rozumiejąc, że Prawo nie dla sprawiedliwego jest przeznaczone, ale dla postępujących bezprawnie i dla niesfornych, bezbożnych i grzeszników, dla niegodziwych i światowców, dla ojcobójców i matkobójców, dla zabójców, dla rozpustników, dla mężczyzn współżyjących ze sobą (arsenokoitai), dla handlarzy niewolnikami, kłamców, krzywoprzysięzców i [dla popełniających] cokolwiek innego, co jest sprzeczne ze zdrową nauką powierzonej mi Ewangelii chwały błogosławionego Boga (1 Tm 1,8–11).

W obu przypadkach mamy do czynienia z charakterystycznymi dla Pisma Świętego katalogami wad, czyli listami czynów, których negatywna ocena moralna jest według ich autorów niepodważalna. Jest więc jasne, że wciągając na tę listę malakoi i arsenokoitai, św. Paweł uważał czyny przez nich popełniane za grzeszne.

Nie jest jednak do końca pewne, jak adekwatnie spolszczyć pierwsze z tych słów. Malakos znaczy dosłownie „słaby”, a w odniesieniu do ludzi: „miękki”, „zniewieściały”, „zmysłowy”, „rozwiązły”. Zastosowanie tego wyrażenia w piśmiennictwie starożytnym było szerokie: malakos można było powiedzieć zarówno o mężczyźnie zniewieściałym, który przesadnie dba o swój wygląd, jak i o męskiej prostytutce. Termin arsenokoites nie sprawia już takich trudności. Etymologicznie rzecz biorąc, to „pokładający się z mężczyznami”, a więc mężczyzna, który uprawia seks z mężczyznami. Słowo wyraźnie nawiązuje do greckiego tłumaczenia znanych już nam tekstów, czyli Kpł 18,22 i 20,13. Ze względu na to, że oba słowa następują jedno po drugim, możemy z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że pierwsze z nich oznacza kogoś, kto odgrywa bierną rolę w homoseksualnym akcie (malakos), drugi zaś tego, który odgrywa w nim rolę aktywną (arsenokoites). Obecność obu tych homoseksualnych zachowań na „liście wad” świadczy niezbicie o tym, że apostoł oceniał je jednoznacznie negatywnie.

Przyjrzyjmy się teraz najważniejszej wypowiedzi św. Pawła na temat homoseksualizmu, a więc fragmentowi z Listu do Rzymian. Koniecznie należy widzieć ten tekst w szerszym kontekście. Co jest punktem wyjścia dla Pawła? Jest nim powszechne w żydowskiej literaturze jego czasów potępienie homoseksualizmu. Dla pobożnych Żydów obecność różnych form homoseksualizmu w świecie pogańskim urastała wręcz do rangi symbolu zepsucia. Pisząc do Żydów, Paweł podkreśla, że dzieli z nimi to przekonanie. Jednocześnie, podobnie jak Żydzi w jego epoce, łączy grzechy przeciwko czystości – nie tylko homoseksualne – z bałwochwalstwem.

Paweł tworzy obszerną i misternie skonstruowaną argumentację:

Rz 1,18: Postawienie problemu – gniew Boży spotyka każdego, kto postępuje bezbożnie i niesprawiedliwie.

Rz 1,19–21: Co jest korzeniem zła? Nieoddanie czci Bogu, chociaż od stworzenia świata można Go poznać.

Rz 1,22-23: Grzeszny czyn człowieka – bałwochwalstwo.

Rz 1,24: Odpowiedź Boga – Bóg „wydał” ludzi na „łup nieczystości”.

Rz 1,25: Grzeszny czyn człowieka – bałwochwalstwo.

Rz 1,26–27: Odpowiedź Boga. W tym miejscu pojawia się interesujący nas fragment:

Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie (Rz 1,26–27)

Rz 1,28a: Grzeszny czyn człowieka – niezachowanie prawdziwego poznania Boga.

Rz 1,28b–31: Odpowiedź Boga – Bóg wydał ludzi na pastwę nic niezdatnego rozumu i tego zgubnych konsekwencji.

Rz 1,32: Wniosek końcowy.

Konstrukcja tego tekstu wskazuje wyraźnie, że zdaniem św. Pawła pojawienie się czynów homoseksualnych jest konsekwencją szeroko pojmowanego bałwochwalstwa, czyli odwrócenia się od Stwórcy i nieuznania należnych Mu praw. Apostoł chce więc rozważać bałwochwalstwo i homoseksualizm z perspektywy teologii stworzenia i stwórczego zamysłu Boga. Dlatego włącza do tekstu aż trzy aluzje do opisu stworzenia człowieka – „mężczyzny i niewiasty” (Rdz 1,26–27). Bałwochwalstwo i czyny homoseksualne będą więc konsekwentnie analizowane przez Pawła jako skutki sprzeciwu wobec Bożego planu.

Zapytajmy jeszcze, co znaczy stwierdzenie św. Pawła, że akty homoseksualne są „przeciwne naturze”? Niektórzy bibliści sądzą, że używając terminu „natura”, apostoł ma na myśli uwarunkowane przez czas i miejsce konwencje społeczne. „Naturalne” byłoby więc to, co ogólnie przyjęte, ponieważ przekazane przez tradycję i porządkujące relacje międzyludzkie. Wydaje się jednak, że takie rozumienie słowa „naturalny” w tym fragmencie nie jest zgodne z intencją św. Pawła, a przynajmniej nie odzwierciedla jej w pełni. Powtórzmy: dopiero wtedy, gdy uprzytomnimy sobie, jak bardzo tekst Pawła nasączony jest odniesieniami do Rdz 1,26–27 – a więc do fragmentu opisującego stworzenie mężczyzny i kobiety – będziemy zdolni uchwycić znaczenie, które apostoł chciał nadać terminowi „natura”. „Naturalne” jest jego zdaniem to, co jest zgodne ze stwórczym planem Boga, co odzwierciedla najpierwotniejszy Boży pomysł, a „sprzeczne z naturą” to, co jest z tym pomysłem w konflikcie. „Na początku” Bóg stworzył mężczyznę i kobietę, i powiedział: „bądźcie płodni i rozmnażajcie się”. Homoseksualne akty, które nie respektują tej wprost i bezdyskusyjnie wyrażonej Bożej woli, nie mogą nie być nazwane „sprzecznymi z naturą”. Są więc „zboczeniem” (Rz 1,27), czyli zejściem z drogi wyznaczonej przez Stwórcę, są „zbłądzeniem”, „błędem”, „pomyłką”, jeśli brać pod uwagę inne jeszcze znaczenia greckiego słowa plane, którego używa tu św. Paweł. Zauważmy, że argumentacja apostoła ma więc dokładnie ten sam charakter, co argumentacja Pana Jezusa, gdy w sporze na temat rozwodów odwołał się do „początku” jako do normatywnego objawienia Bożego planu: „Lecz od początku tak nie było” (Mt 19,8).

Podsumujmy teraz to, czego dowiedzieliśmy się od św. Pawła, dodając jeszcze kilka innych elementów, które znajdują się w tym tekście:

1. Korzeniem zła, także aktów homoseksualnych, jest bezbożność i niesprawiedliwość (nieprawość), która nie respektuje prawdy, czyli Boskiego pomysłu wyrażonego w stworzeniu (Rz 1,18.19–20).

2. Bóg „wydaje” (Rz 1,24) ludzi nieszanujących porządku stworzenia na „łup nieczystości”. „Wydaje”, to znaczy dopuszcza zgubne konsekwencje ich wyboru.

3. Akty homoseksualne są skutkiem nieposzanowania Bożego zamysłu, dlatego są „przeciwne naturze” (Rz 1,26).

4. Konsekwencje podjęcia aktów homoseksualnych są potrójne: a. utrata wolności (Rz 1,27); b. „zbezczeszczenie ciała” (Rz 1,24); c. moralna ślepota (Rz 1,28).

Nie poruszyłem tu wielu spornych kwestii, które w interpretacjach wspomnianych tekstów rozpalają dyskusje wśród znawców Pisma Świętego. Sądzę jednak, że pozbawiona uprzedzeń lektura biblijnych świadectw potwierdza to, co o aktach homoseksualnych ma do powiedzenia Katechizm Kościoła katolickiego: „Tradycja, opierając się na Piśmie Świętym, przestawiającym homoseksualizm jako poważne zepsucie, zawsze głosiła, że »akty homoseksualizmu z samej swojej wewnętrznej natury są nieuporządkowane«. Są one sprzeczne z prawem naturalnym; wykluczają z aktu płciowego dar życia. Nie wynikają z prawdziwej komplementarności uczuciowej i płciowej. W żadnym wypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane”5.

1  KKK 2358.
2  Gdy pisałem ten artykuł, najwięcej pożytku przyniosła mi lektura książki: I. Himbaza, A. Schenker, J-B. Edart, The Bible on the Question of Homosexuality, tłum. B.M. Guevin, Waszyngton 2011.
3  Por. Kpł 5,5.20–26; Joz 7; 1 Sm 14,36–45.
4  Być może odniesienie do homoseksualizmu znajduje się także w Ga 5,19.
5  KKK 2357.

Akty homoseksualne
Mateusz Przanowski OP

urodzony w 1974 r. – dominikanin, doktor teologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, wykładowca Kolegium Filozoficzno-Teologicznego Domi...

Produkt dodany do koszyka

Zobacz koszyk Kontynuuj zakupy

Polecane przez W drodze