Wszystkim i wszędzie
fot. joel filipe / UNSPLASH.COM

Wszystkim i wszędzie

Życie kaznodziei nie zaczyna się od głoszenia, ale od „czegoś”, co je poprzedza. W tym miejscu kryje się trudność, ale też i tajemnica dominikańskiej duchowości, to znaczy w „czymś”, co niekoniecznie widoczne jest dla oczu.

Dominikanie kończą 800 lat. 22 grudnia 1216 roku papież Honoriusz III zatwierdził regułę Braci Zakonu Kaznodziejów. 7 listopada br. na całym świecie rozpoczyna się ogłoszony przez generała zakonu Rok Jubileuszowy. Będzie trwał do 21 stycznia 2017 roku. Tego dnia, 800 lat wcześniej, św. Dominik otrzymał bullę Gratiarum omnium largitori, w której papież po raz pierwszy oficjalnie nazwał dominikanów Zakonem Kaznodziejów. Jak żyją dominikanie na świecie, jaka jest historia zakonu – ta znana i mniej znana, kto uchodził za świętego już za życia, a kto budził kontrowersje – o to wszystko pytać będziemy również na łamach „W drodze” przez cały najbliższy rok.

Zbliżający się rok dla Zakonu Kaznodziejskiego z całą pewnością będzie wyjątkowy. Sprawa dotyczy nie tylko „zawodowych” kaznodziejów, którzy z różnych ambon trudzą się głoszeniem słowa Bożego, ale także tych, którzy w sposób czasem mniej słyszalny niż bracia, czasem mniej dostrzegalny niż będące solą w oku świata mniszki związani są z duchowością dominikańską i na co dzień starają się realizować prawdy Ewangelii. Osiem wieków istnienia zakonu to szmat czasu. Może właśnie dlatego, zanim na odświętnym urodzinowym torcie zapalimy świeczki, warto przystanąć na chwilę i odważnie zadać kilka pytań – by nie pozostać na poziomie, że było miło, fajnie i przyjemnie: obejrzeliśmy stare fotografie, podbiliśmy własne ego, utwierdziliśmy się w tym, jak bardzo jesteśmy potrzebni, i… w doskonałym nastroju, który nas nie opuszcza, pójść dalej. Powiedzmy otwarcie, Duch Święty bez Zakonu Kaznodziejskiego doskonale sobie poradzi, jeśli zatem nadal rozbudza w nim powołania, pewnie inaczej, niż sobie to wyobrażamy, jeśli poprzez głoszenie, zazwyczaj nieporadne, dociera do innych, to znaczy, że oczekuje od nas czegoś konkretnego. W owym „nas” zawarci są, rzecz jasna, członkowie Zakonu Kaznodziejskiego, ale także wszyscy ci, którzy, mniej lub bardziej formalnie, z kaznodziejami są bądź czują się związani. Zacznijmy od pytania.

Po co w ogóle jubileusz?

Pytanie to jest o tyle uzasadnione, że w mnogości wydarzeń nadzwyczajnych można się pogubić, by wspomnieć Wielki Jubileusz Roku 2000, Rok św. Pawła, Rok Kapłaństwa, Rok Życia Konsekrowanego czy ogłoszony niedawno Rok Święty, dedykowany miłosierdziu Bożemu. Skoro w scenerii nadzwyczajnej aktywności Zakon Kaznodziejski zdecydował się na jubileusz, de facto po raz pierwszy w swojej osiemsetl

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się

Wszystkim i wszędzie
Dominik Jurczak OP

urodzony w 1980 r. – dominikanin, rekolekcjonista, liturgista, absolwent teologii UPJPII, doktor nauk liturgicznych Pontificium Institutum Liturgicum, wykładowca w Papieskim Instytucie Liturgicznym (Anselmianum) i w Angelicum....