Wiersze

Palermo, Quatro canti, nocą

bolą stopy i głowa,
lampy rzadkie i mdłe

pełnia lata, noc ciepła.
Dzielnica: Albergheria; targowisko: Ucciria,
co znaczy mordownia, rzeźnia.
Pobojowisko po handlowej wojnie,
potworny odór, chaos brudu i smrodu;
kości, stosy kości. To kości pokonanych:
złowionych, zabitych, pociętych, sprzedanych,
może już zjedzonych

koty zlizują rybią krew,
w jej resztkach przegląda się księżyc

boję się tego miasta, handlu, pieniędzy, krwi,
piję Moscato, liquoroso z Marsali,
rozmawiam o Śląsku, o niemowlęciu,
tęsknię

Civitas Dei (2). Syrakuzy

Arkadiuszowi, Tomaszom

na placu
przed katedrą
smukłe kelnerki
rozstawiają wiklinowe krzesła

jest siódma po południu,
kończy się dzień, niebawem świat

wokół miasto
śniade, złociste.
Ochra, kobalt, indygo. Szkło.

Jest nas czterech. Milczymy
Na skraju dnia,
na krawędzi Europy.
Płynie przez nas
światło i czas.
W stronę morza i śmierci.

Piękniejemy

Enna

Enna. Czyli gołąb w katedrze,
wątłe róże, krucyfiks, my.

Enna. Czyli jasność i srebro. I przestrzeń.
Nad wieżami obłoki, spełnienie, sny.

Enna. Czyli kamień z jaszczurką,
modre bluszcze, jaśminy, mchy.

Enna. Persefona na łące.
Popołudnie, Sycylia, późne lata dziewięćdziesiąte

niepokój

Wiersze
ks. Jerzy Szymik

urodzony 3 kwietnia 1953 r. w Pszowie – kapłan archidiecezji katowickiej, teolog, dogmatyk i poeta, profesor nauk teologicznych, wykładowca teologii dogmatycznej, członek watykańskiej Międzynarodowej Komisji Teologicznej (2004-2014)....