gra światła w lesie
fot. Peter Steiner / Unsplash

Tam, gdzie rośnie dobrobyt, stępia się radykalizm religijny. Jest to powszechna obserwacja socjologiczna. Złoty czas chrześcijaństwa miał miejsce w pierwszych trzech wiekach, gdy było prześladowane.

Rozmawiają Józef Augustyn SJ i Jolanta Brózda-Wiśniewska

Wielu z nas zetknęło się z księżmi, którzy – przekazując nam nauczanie Jezusa – straszyli piekłem i Szatanem. Gorzej jeszcze – odmalowywali obraz Boga jako surowego, karzącego ojca. Zresztą nie tylko katecheci to robili, ale rodzice i dziadkowie też. Od takiego Boga każdy by uciekał jak najdalej, bo by się Go bał.

Taki obraz Boga funkcjonuje przede wszystkim w duszpasterstwie wówczas, kiedy Kościół posiada mocne struktury o charakterze społeczno-religijnym z rozbudowaną hierarchią, silną władzą. Gdy stawia sobie za cel doskonałość moralną wiernych, kuszony bywa wówczas do stosowania nacisku społecznego, moralnego. Prowadzi to do pomniejszania doświadczenia duchowego, wolności, zaufania Bogu. Wiarę zastępują obrzędy, a bojaźń Bożą lęk przed wykluczeniem. Jezusowi obce jest budzenie ludzkich lęków. Pragnie On wzbudzić w nas zachwyt dobrocią Ojca, królestwem niebieskim.

Duszpasterstwo nie może odwoływać się do lęku, ale do miłości objawionej w Jezusie, odpowiedzialności za siebie i za bliźnich. W Polsce można znaleźć w duszpasterstwie co najwyżej resztki lękowego tonu, o który pani pyta. Wierni dziś lepiej rozumieją, czym jest prawdziwa religia, a na straszenie piekłem reagują negatywnie.

Mieszkam w Anglii, gdzie prawie w ogóle nie znajduję w duszpasterstwie tonów lękowych, ale zastanawiam się, czy czasami nie powoduje to obniżania wymagań.

W społeczeństwie dobrobytu Kościół odwołujący się do kary za łamanie prawa traci wiernych. Pokusy konsumpcyjne wygrywają z lękami religijnymi. W społeczeństwie laickim toczy się walka o ludzkie dusze. Media, za którymi stoi wielki biznes, ukazują religię w krzywym zwierciadle: radykalizm prezentują jako przejaw fundamentalizmu, a wierność przykazaniom jako ograniczanie ludzkiej wolności. Szczególnej krytyce poddawany jest katolicyzm. Ale te same media wykorzystują resztki świadomości religijnej dla celów merkantylnych. Biznes bożonarodzeniowy czy pierwszokomunijny rozpoczyna się na wiele tygodni przed sezonem. Kościół poddawany jest silnej presji cywilizacji. W tej sytuacji niektórzy duchowni, poddając się jej, łagodzą wymagania duchowe i moralne, najpierw w zaciszu konfesjonału, a z czasem w publicznym nauczaniu, byle zatrzymać wiernych w Kościele.

Jezusowi obcy jest konsumpcjonizm: „Nie martwcie się o to, co będziecie jeść, w co będziecie się ubierać”. Chrześcijaństwo troskę o królestwo niebieskie kładzie przed troskami ziemskimi. Doświadczenie wiary jest wymagające. Jezus każe nam kochać Boga całym sercem, całą duszą, ze wszystkich sił. Prawdziwe chrześcijaństwo będzie zawsze w konflikcie z państwem, kt

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Kup miesięcznik W drodze 2021, nr 10, a przeczytasz cały numer

|
Wyczyść