fot. andreas-strandman

Jezus, nasz brat

Na każdy przedmiot możemy spojrzeć z różnych stron. Cień walca czasami może być kołem, a czasami kwadratem, wszystko zależy od tego, jakie jest jego położenie względem źródła światła. Sytuacja się komplikuje, kiedy mówimy o ludziach. Każdy z nas odgrywa przecież różne role w swoim życiu. Ktoś może być jednocześnie uczniem i nauczycielem, dzieckiem i ojcem, dyrektorem i wolontariuszem. Jezus Chrystus jest dla naszego poznania jeszcze większym wyzwaniem. W tym wypadku nie chodzi tylko o punkt widzenia ani nawet o odgrywane w społeczeństwie role, ale o istnienie w jednej osobie dwóch natur, boskiej i ludzkiej.

Kluczem do mówienia o Jezusie jest dla nas orzeczenie Soboru Chalcedońskiego (451 r.), które określa relację, jaka istnieje pomiędzy dwiema naturami w osobie Jezusa Chrystusa. Na początku przedstawię krótko treść dogmatu, a następnie skoncentruję się na tym, jakich tytułów czy też imion używa Kościół, kiedy mówi o Chrystusie. Szczególnie chciałbym zatrzymać się nad słowami „brat” i „przyjaciel”.

Odkupiciel

W ewangeliach widzimy Jezusa, który nie tylko stał się człowiekiem, ale jest bardzo ludzki. Pięknie pisali o tym ojcowie Soboru Watykańskiego II w konstytucji Gaudium et spes: „Ten, który jest »obrazem Boga niewidzialnego« (Kol 1,15), jest człowiekiem doskonałym, który przywrócił synom Adama podobieństwo Boże, zniekształcone od czasu pierwszego grzechu. Skoro w nim przybrana natura nie uległa zniszczeniu, tym samym została ona wyniesiona również w nas do wysokiej godności. Albowiem On, Syn Boży, przez wcielenie swoje zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem. Ludzkimi rękami pracował, ludzkim myślał umysłem, ludzką działał wolą, ludzkim sercem kochał, urodzony z Maryi Dziewicy, stał się prawdziwie jednym z nas, we wszystkim do nas podobny oprócz grzechu” (GS 22). Wszystkie ludzkie cechy Syna Bożego wyniesione są na pewien wyższy poziom, ponieważ jest On „obrazem Boga niewidzialnego” i „człowiekiem doskonałym”. W podobny sposób mówi się o Chrystusie we wspomnianej Piątej modlitwie eucharystycznej: „Tyś nam dał swego Syna, Jezusa Chrystusa, naszego Brata i Odkupiciela”. I podobnie jak w tekście soborowym, słowo „Brat” uzupełnione jest od razu przez słowo „Odkupiciel”.

To krótkie przyjrzenie się przykładom tekstów doktrynalnych i liturgicznych od razu uświadamia nam, że Kościół stara się zawsze podkreślać obecność dwóch natur w osobie Jezusa Chrystusa. Ludzkimi rękoma pracuje, ale jest równocześnie człowiekiem doskonałym. Jest naszym bratem, ale w tym samym momencie również Odkupicielem. Teologowie n

Zostało Ci jeszcze 75% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się

Jezus, nasz brat
Wojciech Surówka OP

urodzony w 1975 r. – dominikanin, duszpasterz, rekolekcjonista, doktor filozofii. Przez wiele lat pracował w Rosji i na Ukrainie, był promotorem życia intelektualnego i radnym Wikariatu Ukrainy, dyrektorem...