Dlaczego wieprz?
fot. max ostrozhinskiy / UNSPLASH.COM
Oferta specjalna -25%

Pytanie Boga

0 votes
Wyczyść

Wracam nareszcie, gwoli uszczęśliwienia czytelników cierpliwie czekających na odpowiedź w tej kwestii, do sprawy wieprza. Jest ona jednak zawiła i obawiam się, że z powodu ograniczonych ram tekstu do odpowiedzi na tytułowe pytanie dziś nie dojdziemy; będzie więc to jedynie wstęp.

Na początku trzeba zadać trzy pytania.

Po pierwsze: Dlaczego w ogóle mamy prawa kaszrutu – przepisy pokarmowe?

Po drugie: Dlaczego świnia jest wśród zwierząt nieczystych tak szczególnie znienawidzona?

I wreszcie: Dlaczego Pan Bóg w ogóle stworzył świnię? Nad tym pytaniem nikt jak dotąd, o ile wiem, się nie zastanawiał ani wśród Żydów, ani wśród chrześcijan. Dla św. Tomasza odpowiedź wynikałaby z odpowiedzi na ogólniejsze pytanie o przyczyny stworzenia czegokolwiek przez Boga; ale nad szczególnym przypadkiem wieprza św. Tomasz chyba się nie zastanawiał.

Zwierzęta koszerne muszą spełniać dwa warunki: przeżuwać i mieć rozszczepione kopyta. Kopyta świnia ma jak należy, ale nie przeżuwa. Będzie to istotne w odpowiedzi na drugie pytanie. Warto też przy tej okazji przypomnieć – w obliczu narastającej skłonności w różnych krajach Europy, najbardziej w Anglii, do gorączkowego usuwania rysunków i wszelkich innych podobizn świń w obawie, że mogłyby one obrazić muzułmanów – że zakaz jedzenia świni dotyczy właśnie tego: jej jedzenia; nie ma w judaizmie (i nie ma także w islamie, gdzie wieprzowina jest również zabroniona) zakazu jej oglądania, rysowania, malowania itp.

Chrześcijańskie interpretacje praw kaszrutu, i ogólnie Starego Testamentu, bywały – w mniejszym lub większym stopniu – alegoryczne. Na przykład św. Ireneusz w swoim wielkim dziele Przeciwko herezjom pisze (V.8.3), że zwierzęta czyste, które przeżuwają i mają rozdwojone kopyto, symbolizują chrześcijan, którzy niezachwianie zbliżają się poprzez wiarę do Ojca i Syna i medytują słowo Boże dzień i noc. Zwierzęta nieczyste, czyli te, które ani nie przeżuwają, ani nie mają rozdzielonego kopyta, symbolizowałyby tych, którzy nie wierzą w Boga i nie medytują słowa Bożego. Natomiast te, które – owszem, przeżuwają, ale nie mają rozdzielonego kopyta, to Żydzi, którzy „mają słowo Boże w ustach”, ale wierzą tylko w Ojca. Z kolei tak zwany Barnaba (nieznany autor Listu Barnaby z pierwszego albo drugiego wieku, podobno niemający nic wspólnego z Barnabą od św. Pawła), którego interpretacja Starego Testamentu jest skrajnie alegoryczna, pisze, że Żydzi są w błędzie, interpretując dosłownie prawa pokarmowe, ponieważ celem tych praw jest przestroga przed ludźmi, których należy unikać. Tak więc zakaz jedzenia wieprzowiny należy rozumieć jako polecenie, by unikać ludzi, którzy zachowują się jak świnie. I tu znów nie mogę się powstrzymać od dygresji (beznadziejnie już oddalając perspektywę, że kiedykolwiek dobrniemy do szczęśliwego końca tematu wieprza), że Marcjon był tak ostro potępiany przez wczesnych ojców Kościoła nie tylko dlatego, że odrzucał cały Stary Testament, lecz także dlatego, że interpretował go dosłownie, nie alegorycznie; tak więc polemiki antymarcjonistyczne, najsłynniejsze z nich pióra Ireneusza i Tertuliana, były zarazem polemikami antyżydowskimi w takiej mierze, w jakiej skupiały się na potępieniu dosłownej interpretacji Starego Testamentu.

Ale żydowskie interpretacje także czasami zawierały element alegoryczny. Niektórzy rabini, podobnie jak chrześcijanie, uważali, że Bóg dał nam przepisy pokarmowe, byśmy dbali o czystość duszy; inni, konkretniej, że podział na zwierzęta czyste i nieczyste wpisuje się do ogólnej idei separacji – podziału na sferę sacrum i profanum – na którym opiera się cały Stary Testament: czyste/nieczyste, boskie/ludzkie, święte/codzienne, Izrael/inne narody itp. Trudno temu zaprzeczyć. Oczywiste też się wydaje, że przepisy pokarmowe miały odróżnić Żydów od Filistyńczyków. I rzeczywiście (tu kolejna dygresja): w wykopaliskach z epoki żelaza, w kananejskich osadach w Izraelu i w Judei, archeolodzy stwierdzili całkowity brak kości świń, podczas gdy w osadach filistyńskich z tej samej epoki znaleziono ich bardzo dużo.

Lecz najczęściej spotykana interpretacja praw kaszrutu – że mięso niektórych zwierząt jest po prostu niezdrowe, ponieważ żywią się one padliną i innymi świństwami – wydaje się bezpodstawne. Większość rabinów uważa, że wytłumaczenia nie należy szukać: nie sposób zgłębić intencji Boga i nie należy próbować. Wystarczy, że prawa te są i stosując się do nich, wykazujemy posłuszeństwo i ufność Bogu. Ciąg dalszy za miesiąc.

Dlaczego wieprz?
Agnieszka Kołakowska

urodzona w 1960 r. – polska filozof i filolog klasyczny, tłumaczka i publicystka. Agnieszka Kołakowska jest autorką cyklu felietonów pt....

Produkt dodany do koszyka

Zobacz koszyk Kontynuuj zakupy

Polecane przez W drodze