maseczka na twarz
fot. Bud Nug

Takiego zdania jest premier Jean Castex i wybitne grono epidemiologów, którzy twierdzą, że Francja stanęła w obliczu czwartego uderzenia koronawirusa. Ma o tym świadczyć gwałtownie zwiększająca się liczba nowych zakażeń, która w krótkim czasie wzrosła z kilkuset do ponad trzech tysięcy. Co więcej, wariant Delta, który teraz atakuje, jest najgroźniejszy z dotychczasowych. Eksperci się zastanawiają, czy organizować trzecią serię szczepień antycovidowych. Emmanuel Macron uważa, że tylko zaszczepienie prawie całego społeczeństwa może uratować kraj przed kolejnym nawrotem epidemii. Do początku sierpnia pierwszą dawkę przyjęło 41 milionów Francuzek i Francuzów, co stanowi niemal 62 procent wszystkich mieszkańców V Republiki. Według Naczelnej Dyrekcji Zdrowia co drugi obywatel przyjął dwie dawki (to ponad 34 miliony osób, co oznacza 51,5 procenta). Dla porównania w połowie okresu wakacyjnego na Malcie, która jest liderem w dziedzinie szczepień, obydwie dawki przyjęło 85 procent populacji, podobnie sprawy się mają na Islandii i w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Jasne. Łatwiej jest osiągnąć takie wyniki i przeprowadzić całą operację na wyspach, na których populacja wynosi pół miliona ludzi lub nieco ponad 300 tysięcy, niż wśród 67 milionów mieszkających nad Sekwaną, Loarą i Rodanem. Władze francuskie życzyłyby sobie, aby 50 milionów Francuzów i Francuzek było zaszczepi

Zostało Ci jeszcze 75% artykułu

Kup miesięcznik W drodze 2021, nr 09, a przeczytasz cały numer

|
Wyczyść