Bramy piekielne na dnie serca
fot. grooveland designs / UNSPLASH.COM

Obumieranie Kościoła będzie się działo. To jest nieuniknione, zwłaszcza że mamy do czynienia z kulturą, która przestaje podtrzymywać obyczajowość wyrosłą z chrześcijaństwa.

Dominik Jarczewski OP: Czy da się zniszczyć Kościół?

ks. Grzegorz Strzelczyk: Zdaje się, że „bramy piekielne go nie przemogą” (Mt 16,18). Taką przynajmniej obietnicę zostawił nam Chrystus. Oczywiście trzeba doprecyzować, co to znaczy „zniszczyć” i o jaki „Kościół” nam chodzi. Na pewno w tym sensie, w jakim Kościół jest ciałem Chrystusa, czyli Jego obecnością w świecie, jest on niezniszczalny. Tego nie da się całkowicie usunąć. Natomiast każda ludzka wspólnota, zgromadzona w danym miejscu i w danym czasie, może przejść kryzys, może się rozpaść, może popaść w grzech i w tym sensie możemy mówić o zniszczeniu lokalnego Kościoła.

Kościół byłby taką dżdżownicą, od której możemy ucinać kolejne człony, ale w ten sposób niekoniecznie ją zniszczymy?

Zostało Ci jeszcze 95% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się