Bramy piekielne na dnie serca
fot. grooveland designs / UNSPLASH.COM

Obumieranie Kościoła będzie się działo. To jest nieuniknione, zwłaszcza że mamy do czynienia z kulturą, która przestaje podtrzymywać obyczajowość wyrosłą z chrześcijaństwa.

Dominik Jarczewski OP: Czy da się zniszczyć Kościół?

ks. Grzegorz Strzelczyk: Zdaje się, że „bramy piekielne go nie przemogą” (Mt 16,18). Taką przynajmniej obietnicę zostawił nam Chrystus. Oczywiście trzeba doprecyzować, co to znaczy „zniszczyć” i o jaki „Kościół” nam chodzi. Na pewno w tym sensie, w jakim Kościół jest ciałem Chrystusa, czyli Jego obecnością w świecie, jest on niezniszczalny. Tego nie da się całkowicie usunąć. Natomiast każda ludzka wspólnota, zgromadzona w danym miejscu i w danym czasie, może przejść kryzys, może się rozpaść, może popaść w grzech i w tym sensie możemy mówić o zniszczeniu lokalnego Kościoła.

Kościół byłby taką dżdżownicą, od której możemy ucinać kolejne człony, ale w ten sposób niekoniecznie ją zniszczymy?

Taka jest jego konstrukcja. Jeżeli spojrzymy na ideę diecezji jako Kościoła lokalnego, to zobaczymy, że każda diecezja posiada wszystkie niezbędne elementy, stanowiące istotę Kościoła. W związku z tym, gdyby przestały istnieć wszystkie inne, a została tylko jedna, to ma ona w sobie potencjał do przywrócenia całości. Przecież biskup, który pozostał, może wyświęcić kolejnego biskupa Rzymu. Nawet gdyby tą jedyną ocaloną diecezją nie była rzymska, ciągłość następstwa na stolicy jest wciąż możliwa, bo z tego jednego Kościoła lokalnego może się rozrosnąć z powrotem Kościół powszechny w wielości jego Kościołów lokalnych.

Gdy mówi ksiądz o jednej diecezji, chodzi księdzu o struktury lokalne czy o grupę ludzi?

W Credo wyznajemy: „Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół”. Najbardziej konkretnym z tych przymiotników jest „apostolski”. Kościół jest zbudowany w bardzo prosty sposób: jest to wspólnota ludzi, która wierzy w Jezusa Chrystusa, przyjęła sakramenty inicjacji i jest w niej biskup. W II wieku św. Ireneusz z Lyonu stanął przed pytaniem, skąd wiadomo, że nasza wiara jest prawdziwa, i odpowiedział, że poznajemy to po tym, że mamy widzialną strukturę jedności, w której biskup w prostej linii wywodzi się od apostołów. A zatem mamy wspólnotę zgromadzoną wokół biskupa.

Czyli gdyby zostały przecięte więzi między wspólnotą a jej biskupem, to byłaby to śmierć tej diecezji?

Jeżeli ktoś odchodzi od jedności ze swoim biskupem, to znaczy, że odchodzi od widzialnej jedności z Kościołem i z prawnego punktu widzenia przestaje być członkiem diecezji. Natomiast jest jeszcze jeden wymiar jedności w Kościele, który jest głębszy od wymiaru widzialnego. To jest wymiar sakramentalny. Wspomniałem na początku, że ludzie, którzy się jednoczą w diecezji, otrzymali sakramenty inicjacji. W sakramentologii mówimy o niezatartym znamieniu. Jeżeli ktoś już był ochrzczony, to został raz na zawsze włączony w Chrystusa i tego żadna schizma, żadne wyparcie się wiary, żadna herezja nie jest w stanie zatrzeć. On zawsze będzie członkiem Chrystusa.

Choćby nie chciał?

Choćby nie chciał.

Niezbyt to demokratyczne…

To w ogóle nie jest demokratyczne, bo to jest sakramentalne. My wielu rzeczy możemy nie chcieć, a nadal je mamy. Tak po prostu jest. Rzeczywistość jest znacznie bogatsza od naszej woli. To natomiast zmusza Kościół do dbania o tych jego członków, którzy w jakiś sposób albo odsunęli się poprzez wiarę osłabłą, albo wprost wiarę odrzucili. Nie możemy się przestać o nich troszczyć, bo oni są włączeni w ciało Chrystusa. To jest ciągle Jego członek, nawet jeżeli się opiera, zapiera i nie chce nim być. Ta struktura sakramental

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
Wyczyść

Zaloguj się

Bramy piekielne na dnie serca
ks. Grzegorz Strzelczyk

urodzony w 1971 r. – prezbiter archidiecezji katowickiej, doktor teologii dogmatycznej, proboszcz parafii św. Maksymiliana Kolbego w Tychach. Od grudnia 2020 roku członek Zarządu Fundacji Świętego Józefa...

Bramy piekielne na dnie serca
Dominik Jarczewski OP

urodzony w 1986 r. w Warszawie – dominikanin, duszpasterz, rekolekcjonista, doktor filozofii uniwersytetu Paris 1 Panthéon-Sorbonne, wykładowca Kolegium Filozoficzno-Teologicznego Dominikanów, stały współpracownik miesięcznika „W drodze”....

Produkt dodany do koszyka

Zobacz koszyk Kontynuuj zakupy

Polecane przez W drodze