Nieśmiały artysta słowa
fot. greg rosenke xngZY8iEu / UNSPLASH.COM

Nieśmiały artysta słowa

Ten łagodny brodacz w dużych okularach z grubymi szkłami w jednej chwili potrafił się przeistoczyć w wyrafinowanego kpiarza i bezlitosnego szydercę, gdy zetknął się kiczem czy grafomanią.

Maciek Zięba zapomniał o Bożym świecie i nawet o bólu zęba
Gdy czytał, że klub gry w domino „Dynamo” w Dominikanie
Demonicznie zdominowali dynamiczni dominikanie

– tak się zaczynała dedykacja, którą Stanisław Barańczak napisał na swych Biografiołach. Poczcie 56 jednostek, sławnych, sławetnych i osławionych. Przywołuję dziś ten Staszkowy żart, by się jakoś wytłumaczyć, że tekst o jednym z najwybitniejszych polskich poetów oraz krytyków i najwybitniejszym polskim tłumaczu, o który poprosiła mnie redakcja „W drodze”, będzie miał charakter osobisty. I gdyby nie owa prośba, nie zdecydowałbym się na jego napisanie. Nie jestem bowiem ani literaturoznawcą, ani krytykiem i w związku z tym taki tekst nieuchronnie się osuwa w kierunku „Stanisław Barańczak i ja”, wyraźnie kontrastującym z powściągliwym i nieśmiałym zachowaniem samego poety.

***

Poznaliśmy się w 1974 roku. Znajomi z kręgu „komandosów marcowych” dali mi jego numer telefonu i ja, świeżo upieczony student fizyki i świeżo upieczony przewodniczący świeżo powstałej sekcji młodzieżowej wrocławskiego Klubu Inteligencji Katolickiej, zadzwoniłem do domu młodego asystenta na wydziale polonistyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, zapraszając go na wieczór autorski. Stanisław precyzyjnie opisał mi przez telefon swoją bujną brodę, ja zaś dokładnie opisałem mu wygląd mych wąsów i dzięki temu parę dni później bez trudu rozpoznaliśmy się wzajemnie przy witrynie księgarni Ossolineum na wrocławskim Rynku. Młody poeta nie był pieszczochem cenzury. Jego wiersze opisywały bowiem absurdy i beznadzieję życia w PRL-u. Później naraził się jeszcze wielu ważnym pupilom władz komunistycznych, drwiąc bezlitośnie z ich twórczości na łamach „Studenta”, gdzie pod pseudonimami Feliks Trzymałko i Szczęsny Dierżankiewicz prowadził rubrykę „Książki najgorsze”, a samym władzom się narazi

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się