Przewodnik po stanach chorobowych
fot. harshil gudka / UNSPLASH.COM

Przewodnik po stanach chorobowych

Trudno nam zrozumieć, że jednym z największych dóbr, które możemy mieć, jest możliwość życia, współdziałania i dzielenia wiary z innymi.

Zadanie postawione przede mną przez redakcję miesięcznika „W drodze” okazało się trudniejsze, niż się początkowo spodziewałem. Chodziło bowiem o rzecz na pierwszy rzut oka stosunkowo prostą – próbę odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób możliwe jest szkodzenie Kościołowi lub wręcz niszczenie Kościoła. Im dłużej jednak myślałem o tym temacie, tym okazywał się on coraz bardziej skomplikowany, wielowymiarowy i głęboko nieoczywisty. Chciałbym zatem gwoli uczciwości, zanim przejdę do jakiejkolwiek próby odpowiedzi, podzielić się z czytelnikami wątpliwościami, które mnie naszły.

Wątpliwość pierwsza: Czy w ogóle można zaszkodzić Kościołowi?

Pierwsza wątpliwość dotyczyła tego, czy w ogóle możliwe jest szkodzenie Kościołowi lub wręcz niszczenie Kościoła. Wyrosła ona ze świadomości, że Kościół to w istocie Chrystus, mistyczne ciało zespolone z Głową, którą jest Bóg Zbawiciel. Czy można zaszkodzić tak rozumianemu Kościołowi? W sensie ścisłym oczywiście nie. Jeśli Kościół rozumiemy jako wspólnotę wierzących tu na ziemi, pokutujących w czyśćcu i zbawionych w niebie, której Panem jest zmartwychwstały Chrystus, to oczywiście nie mamy się o co martwić – nic tak rozumianemu Kościołowi nie zagraża. Niemniej jednak nie powinniśmy zapominać, że takie właśnie teologiczne i eschatologiczne rozumienie Kościoła nie może negować perspektywy być może bardzo przyziemnej, ale również prawdziwej, że Kościół to określona, często nieliczna wspólnota ludzi, żyjąca w określonym miejscu i czasie, którą łączą zasady wiary. Kościół to duszpasterstwo akademickie, które współtworzę, parafia, do której należę, redakcja katolickiego pisma, w której pracuję, wreszcie moja rodzina. Czy tak rozumianemu Kościołowi można zaszkodzić, a nawet go zniszczyć? Można. Zaryzykuję nawet twierdzenie, że dzieje się to nierzadko.

W tym momencie dochodzimy do pierwszej sprawy, którą chciałbym wydobyć i podkreślić jako sposób, w który szkodzimy Kościołowi lub wręcz go niszczymy. Otóż, bardzo często wyrządzamy wiele szkód właśnie dlatego, że wydaje nam się, iż nie jesteśmy ich w stanie wyrządzić. Myśląc o Kościele w kategoriach teologiczny

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się