Zakon i pieniądz
fot. michael kilcoyne / UNSPLASH.COM

Niedawno miałem okazję posłuchać i zobaczyć, jak żyją dominikanie we francuskojęzycznej części Belgii. Jedną z rzeczy, której z początku nadziwić się nie mogłem, była struktura finansowa klasztorów. Otóż każdy dominikanin, który przychodzi do danego domu, musi samodzielnie znaleźć pracę, etat, źródło utrzymania. Bracia w poszczególnych klasztorach umawiają się bowiem tak, że każdy z nich wnosi do wspólnej kasy określoną sumę pieniędzy, z których finansowane są wikt i opierunek oraz opłaty za media i inne usługi niezbędne do utrzymania budynku. Resztę zarobionych pieniędzy każdy z dominikanów przeznacza na kupno osobistych rzeczy, książki, przejazdy, wakacje. Gdy natomiast klasztor musi przeprowadzić konkretną inwestycję, wykraczającą poza bieżące utrzymanie, bracia robią zrzutkę, dzięki czemu możliwy staje się zakup urządzeń wspólnego użytku czy remonty. Dominikanie imają się w związku z tym różnych zajęć. Niektórzy mają etaty pastoralne – są proboszczami, wikarymi, kapelanami więziennymi. Etaty te przydziela biskup danej diecezji, ponieważ w Belgii w zamian za znacjonalizowane przez Bonapartego dobra kościelne księża otrzymują pensje urzędników państwowych odpowiedniego stopnia. W oczach państwa prowadzenie parafii ma uzasadnienie społeczne. Zakonnicy, którzy nie mogą liczyć na taki zarobek, pracują w świeckich zawodach – jeden z nich jest adwokatem, inny wykładowcą. Każdego dnia robią samodzielnie zakupy, płacą rachunki, planują remonty. Dzięki temu wiedzą, ile co kosztuje i na co przeciętny człowiek może sobie pozwolić. Bliżej im więc do doświadczenia ludzi świeckich. Ma to też oczywiście swoje minusy: dominikanie zmuszeni do pracy w świeckich zawodach inaczej muszą organizować życie klasztorne, a duszpasterzami, kaznodziejami, spowiednikami mogą być tylko w wolnym czasie.

Domyślam się, że wielu ludzi w Polsce, czytając powyższy opis, pomyśli sobie: „Szkoda, że tak nie jest u nas! Gdyby mnichy poszły do pracy, to by się przekonały, na czym polega prawdziwe życie i nie snułyby już nam nieżyciowych teorii”.

Zostało Ci jeszcze 51% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się