fot. danist / unsplash

Żegnaj, Winnetou

Dziś coraz trudniej nie zadawać sobie pytania, czy z naszą wrażliwością na pewno wszystko jest w porządku. Narastająca presja, by walczyć o prawa kolejnych wykluczonych grup, sprawia, że coraz gorzej się czujemy z własnymi emocjami, które nie potrafią sprostać rosnącym normom społecznej empatii. Czy trzymając się katolickiej antropologii, nie stajemy po złej stronie historii?

Istnieje spór, czy cancel culture (kultura usuwania) w ogóle istnieje. Jedni dowodzą, że zjawisko to obserwujemy od zarania dziejów jako nieodzowny mechanizm społeczeństw, by odsuwać od wspólnoty wszystkich, którzy przekraczają przyjęte normy. Na przestrzeni wieków zmienia się jedynie sposób realizacji tej zasady, ale nie jej podstawowy cel – utrzymywanie społecznej spójności. Inni uważają, że kultura usuwania w ogóle nie istnieje, społeczna kontrola jest bowiem pozorna, a napiętnowane osoby i tak funkcjonują jedynie poza głównym nurtem medialnym. Wreszcie są i tacy, którzy zauważają, że m.in. dzięki technologii nigdy w historii domaganie się usunięcia kogoś z debaty publicznej nie było tak proste, tak powszechne i tak gwałtowne jak dziś, a samo zjawisko dopiero się rozpędza pod hasłem woke, czyli „ruchu obudzonych” – ludzi świadomych społecznie i wrażliwych na niesprawiedliwość, mających u swoich podstaw moralny maksymalizm.

Książki na stos

Prawda jest taka, że z miesiąca na miesiąc kolejne postaci ze świata nie tylko polityki, ale przede wszystkim nauki i kultury wypychane są z dyskursu publicznego. Inni zaś aktualizują lub dostosowują swoje treści w taki sposób, aby się nie narazić coraz bardziej wyczulonej publice. Jednym z najgłośniejszych tego przykładów był bojkot twórczości J.K. Rowling, autorki cyklu o Harrym Potterze, której książki niektórzy decydowali się w geście protestu palić. Angielska pisarka oskarżona została bowiem o transfobię po tym, jak się opowiedziała za obroną koncepcji płci biologicznej, której zniesienie oznaczałoby jej zdaniem zagrożenie dla kobiet.

W tym roku pod koniec września ruch wyprzedzający wykonał wybitny profesor psychologii społecznej Uniwersytetu Nowojorskiego, autor m.in. książki Prawy umysł Jonathan Haidt, rezygnując z członkostwa w towarzystwie psychologicznym. Naukowiec uznał za działanie ideologiczne wprowadzenie wymogu, aby prezentując najnowsze badania nauko

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Kup miesięcznik W drodze 2022, nr 11, a przeczytasz cały numer

Wyczyść
Żegnaj, Winnetou
Bartosz Brzyski

politolog, redaktor Klubu Jagiellońskiego, członek redakcji czasopisma idei „Pressje”. Współprowadzi podcast „...

Produkt dodany do koszyka

Zobacz koszyk Kontynuuj zakupy

Polecane przez W drodze