Za kogo Mnie uważacie?
fot. giuseppe mondi / UNSPLASH.COM

Za kogo Mnie uważacie?

Nasza modlitwa nie jest Bogu potrzebna, niczego Bogu nie dodaje. Bóg nie dowiaduje się z niej niczego nowego. Nasze dziękczynienie nie sprawia, że On czuje się lepiej.

Podczas rekolekcji, które prowadziłem, postawiłem taką tezę: „Zagrożeniem dla nas nie jest diabeł, świat i pokusy. Największym zagrożeniem jest wewnętrzny stary człowiek, który skupiony jest na sobie, swoich problemach i brakach. Tak naprawdę większość spraw w naszym życiu rozpada się nie przez czynniki zewnętrzne, ale właśnie przez nas samych i nasze lęki”.

Uważam, że źródłem każdego naszego grzechu jest lęk. Boimy się, że jesteśmy mało wystarczalni w oczach Boga, ludzi i samych siebie, że nie dorastamy do różnego rodzaju oczekiwań, dlatego zaczynamy robić głupie i grzeszne rzeczy: zdradzamy, kłamiemy, oszukujemy, uciekamy w nałogi. Lęk jest tak silnym motywatorem naszych działań, że bardzo wiele decyzji podejmujemy pod jego wpływem. Później nazywamy to niedojrzałością psychiczną.

Lęk nie omija również naszej relacji z Bogiem.

Trzy obrazki

W Krakowie często mijam dominikańską bazylikę Trójcy Przenajświętszej. Czasami nad głównym wejściem do kościoła wisi baner. Ostatnio było to zaproszenie na rekolekcje akademickie. Wypisane na nim hasło brzmiało: „Czekając na Sędziego”. Przyjdą tłumy – pomyślałem od razu, bo wbrew deklaracjom, że Bóg jest Miłością i że jest dobry, wielu z nas podświadomie ciągnie do Boga, który jest straszny i który nas osądza.

Czasami pytam niektóre osoby: „Modlisz się?”. Najczęściej słyszę podobną odpowiedź: „Tak, odmawiam modlitwy”. Wtedy pytam jeszcze raz o to samo i odpowiedź nie jest już taka jednoznaczna. Wielu z nas myśli bowiem, że musimy się modlić, bo Bóg tego od nas wymaga. Jest w nas lęk przed Bogiem, którego trzeba w jakiś sposób religijnie obsłużyć.

Jeżdżę ostatnio do różnych kościołów, głosząc rekolekcje. Spotykam wiele osób o różnej mentalności i religijności, jednak w wielu miejscach natykam się na ten sam typ ludzi religijnych. Łączy ich agresywne chrześcijaństwo. Polega ono na tym, że odczuwają silną potrzebę obrony wiary, wartości i moralności chrześcijańskiej, bardzo cz

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się