Wciągani do nieba
fot. isaac quesada / UNSPLASH.COM

Bardzo rzadko popełniamy grzech ciężki. A tylko on przekreśla możliwość przyjęcia komunii. Nie należy łatwo rezygnować z zachowania pamięci o Panu, który oddał za nas życie.

Każda próba mówienia o Eucharystii jest wyłącznie przybliżaniem wielkiej tajemnicy wiary. Ilekroć chcemy opowiedzieć o zasadzie, dzięki której możliwe jest zaistnienie cudu, natrafiamy na szereg paradoksów. Wobec tego łatwiej jest mówić o sakramencie w sposób upraszczający, taki, który nie wprowadza w zbędne zakłopotanie. Pamiętając o tym, spróbujmy zmierzyć się z wyzwaniem myślenia o Eucharystii, a w szczególności o komunii świętej, w prostych, ale nie upraszczających słowach.

Pamiątka Pana

Najstarszy tekst mówiący o Wieczerzy Pańskiej, którym dysponujemy, pochodzi z Pierwszego Listu do Koryntian. Apostoł Paweł umieszcza nauczanie o niej w kontekście tradycji: „Pochwalam was, […] że tak, jak wam przekazałem, zachowujecie tradycję”, a następnie posługując się uroczystą formułą, przypomina: „Ja bowiem otrzymałem od Pana to, co wam przekazałem, że Pan Jezus tej nocy, kiedy został wydany, wziął chleb i dzięki uczyniwszy, połamał [go] i rzekł: »To jest Ciało moje za was. Czyńcie to na moją pamiątkę«. Podobnie, skończywszy wieczerzę, wziął kielich, mówiąc: »Ten kielich jest Nowym Przymierzem we Krwi mojej. Czyńcie to, ile razy pić będziecie, na moją pamiątkę. Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb albo pijecie kielich, śmierć Pańską głosicie, aż przyjdzie«” (1 Kor 11,2.23–26). List powstał około 53 roku po Chrystusie, czyli jakieś 20 lat po ustanowieniu Eucharystii, a zarazem około dziesięciu lat przed napisaniem którejkolwiek Ewangelii. Do tego czasu historia o ostatniej wieczerzy, podobnie jak o wszystkich wydarzeniach opisanych w Ewangeliach, żyła w opowieściach. Tradycja oznaczała wierne przekazanie depozytu, który otrzymali apostołowie i uczniowie Pana. Dzięki tradycji Kościół zachowywał pamięć o wydarzeniach związanych z życiem Chrystusa i w pewnym sensie był ich uczestnikiem, ponieważ w rytualnych formach powtarzał gesty i słowa Zbawiciela. Dodatkowo, stosując się do zasad nowej moralności i religijności, chrześcijanie byli nie tylko uczniami znającymi naukę Jezusa, ale doświadczali życia „według ducha”, którym wcześniej został namaszczony Mesjasz. Od samego początku istnienia wspólnot chrześcijańskich Wieczerza Pańska była uprzywilejowanym sposobem realizowania tradycji, czyli przekazywania historii Jezusa i życia nią. Była par excellence pamiątką Pana, a więc sercem tradycji. Proponuję, byśmy zaufali takiej definicji mszy i komunii świętej

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 0,00 PLN
Wyczyść

Zaloguj się

Wciągani do nieba
Tomasz Grabowski OP

urodzony w 1978 r. – dominikanin, czyli kaznodzieja, doktor nauk teologicznych, ceniony rekolekcjonista, duszpasterz, od września 2016 r. prezes Wydawnictwa Polskiej Prowincji Dominikanów W drodze.W latach 2005-2010 dyrek...

Produkt dodany do koszyka

Zobacz koszykKontynuuj zakupy

Polecane przez W drodze