Są pytania bez odpowiedzi
fot. birger strahl / UNSPLASH.COM

Są pytania bez odpowiedzi

Przedsiębiorca z definicji jest narażony na ryzyko. Ale tego rodzaju ryzyka opresyjności państwa, które jest moim państwem nie brałem w żadnym wypadku pod uwagę. Tego nie było w żadnym biznesplanie.

Tomasz Ponikło: W 2003 roku trafił pan za kraty, bo prokurator uznał, że działał pan na szkodę własnych spółek i wbrew prawu, m.in. podczas restrukturyzacji krakowskich zakładów mięsnych. W następnym roku opuścił pan więzienie. Po 6 latach prokuratura umorzyła główne zarzuty, uznając, że nie było do nich żadnych podstaw. Nadal jednak, już 7 lat, trwa proces w pobocznej dla pana sprawie Polmozbytu. Nie dało się również cofnąć doświadczenia dziewięciu miesięcy bezprawnego aresztu i utraty materialnego dorobku; firma pozbawiona właściciela w tym czasie upadła. Czy z perspektywy 10 lat widzi pan jakiś sens tamtych wydarzeń? Nadaje im pan jakieś symboliczne znaczenie?

Lech Jeziorny: Od wielu lat staram się eliminować u siebie myślenie symboliczne. Kiedyś wyznawałem pogląd, że pewne wydarzenia mają taki właśnie dodatkowy sens. Jednak patrząc przez pryzmat nie tylko własnego doświadczenia, ale też statystyk, nie uważam, żeby można było przypisywać sens tego rodzaju traumom, które są wynikiem określonych zdarzeń. Przede wszystkim dlatego, że istnieją przypadki o wiele trudniejsze. Mamy za sobą XX wiek z jego wojnami i totalitaryzmami. Czy tamte dramaty miały jakikolwiek sens? Męczą się nad tym najpotężniejsze głowy.

Zostało Ci jeszcze 91% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się