Opowieści o swoich drogach

Opowieści o swoich drogach

Jak być Kościołem u schyłku drugiego tysiąclecia chrześcijaństwa? Jakim przemianom społecznym i kulturowym podlegamy i jak one wpływają na dzisiejsze przeżywanie wiary? Jak na nie reagować? Jak w tym wszystkim spełniać swoje powołanie? Pytania takie zadają sobie chrześcijanie, którzy stale pamiętają, że losy każdego z uczniów Chrystusa wplecione są w coś nieskończenie większego i niepojętego. Pytają tak u nas, na całym świecie, pytają u naszych południowych sąsiadów, których chyba jeszcze znamy zbyt mało. Ciekawą próbą stawiania sobie zasadniczych pytań o wiarę i przyszłość Kościoła, a jednocześnie poszukiwania odpowiedzi w doświadczeniu własnym, swoich bliskich, ale i w mądrości często pozornie odległych kultur, jest książka Jana Jandourka Tomáš Halík. Ptal jsem se cest 1. Ksiądz Tomáš Halík opowiada w tym wywiadzie–rzece o swoich życiowych drogach, swych poszukiwaniach prawdy, mówi o spotkanych ludziach, przedstawia owoce swych przemyśleń dotyczących wiary i Kościoła.

Głównym walorem książki Jandourka jest jej główny bohater — osoba nieprzeciętna, a w Kościele czeskim — kontrowersyjna. Dla wielu poszukujących młodych ludzi jest niekwestionowanym autorytetem, dla niewierzących, którzy przecież stanowią zdecydowaną większość czeskiego społeczeństwa, jedyną wiarygodną osobą Kościoła, z którą można twórczo rozmawiać. Większość duchowieństwa widzi w nim niebezpiecznego modernistę, ale biskupi korzystają z jego rad. Przed kilkoma laty niektórzy politycy i dziennikarze z gazet, które do katolickich na pewno nie należą, upatrywali w nim najlepszego kandydata na prezydenta Republiki Czeskiej. Paradoks tej sytuacji polega na tym, że jest to kraj głęboko zlaicyzowany.

Kim więc jest Tomáš Halík? Urodził się przed, trochę ponad pół wiekiem w Pradze. Jego ojciec był bibliotekarzem w Bibliotece Uniwersytetu Karola, a jego życiowym dokonaniem było uporządkowanie dzieł Karola Čapka. Mały Tomáš wyrastał w środowisku praskich intelektualistów, zasadniczo religijnie indyferentnym. Chociaż był ochrzczony, jako dziecko nie był wychowywany w wierze. Nawrócił się pod koniec liceum, a jako student pierwszego roku przyjął następne sakramenty. W drodze do wiary towarzyszyły mu największe osobowości czeskiego Kościoła — ks. J. Reinsberg, ks. J. Zvěřina, ks. O. Mádr i inni. W strukturach podziemnego Kościoła studiował teologię, by w październiku 1978 roku z rąk erfurckiego biskupa przyjąć święcenia kapłańskie. W tym czasie pracował jako psycholog i socjolog w instytucie, który kształcił komunistycznych menadżerów. Potem zajmował się leczeniem alkoholików. W ostatnich latach komunizmu znalazł się w grupie doradców już bardzo podeszłego w wieku kard. F. Tomáška. W tej grupie zrodził się pomysł „Dziesięciolecia duchowej odnowy Kościoła i narodu czeskiego”. Był to program duszpasterski, którego jedną z inspiracji była polska nowenna przed Millennium chrześcijaństwa. Każdy rok miał swój temat, który dotyczył poszczególnych dziedzin życia, miał swojego patrona spośród czeskich świętych. „Dziesięciolecie” zakończyło się uczczeniem św. Wojciecha przypadającym na rok 1997. Po Aksamitnej Rewolucji ks. Tomáš Halík bardzo aktywnie zaangażował się w dzieło odnowy Kościoła zniszczonego przez okres komunistycznych prześladowań. Na początku lat dziewięćdziesiątych pełnił funkcję sekretarza dopiero tworzącej się Konferencji Episkopatu Czechosłowacji. W tym czasie odbywał studia teologiczne w Rzymie na Lateranie i we Wrocławiu, gdzie się habilitował. Zaczął wykładać socjologię na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Karola, skąd po konflikcie z dziekanem musiał odejść. Przeżył to bardzo, bo szczerze mu zależało na dobrej i odpowiadającej nowym potrzebom formacji księży. Cierpiał tym bardziej, gdyż nie postawiono mu żadnych konkretnych zarzutów. Od roku 1993 wykłada na Wydziale Filozoficznym, poza tym jest duszpasterzem akademickim przy kościele Najświętszego Zbawiciela w Pradze oraz prezydentem Akademii Chrześcijańskiej, która prowadzi działalność odczytową i wydawniczą.

Dla przedstawienia osoby Tomáša Halíka Jandourek wykorzystał motyw drogi, stąd inspirowany przez tekst Nietzschego podtytuł — „Pytałem się dróg”. Książka opowiada o drogach, którymi Tomáš Halík już przeszedł. Jest mowa o wzrastaniu w wierze, o korzeniach czyli tradycjach narodowych, o kapłaństwie, o odnowie po roku 1989, a także o ciszy i kontemplacji. Wywiad z ks. Tomášem nie jest książką tylko o nim. Jest zarazem kopalnią informacji o Kościele w Czechach przed i po rewolucji, pokazuje jego korzenie i specyfikę.

Jako intelektualista, z pochodzenia i powołania, Tomáš Halík chciałby, aby Kościół czeski pogłębił swoją intelektualną formację, by przejawiał więcej zainteresowania tym, co się dzieje w innych Kościołach lokalnych. Pewną pomocą w tym względzie jest omawiana książka. Ksiądz Tomáš Halík dzieli się w niej swoją genialną erudycją — mówi o trudnych problemach obecnych w historii Kościoła w Czechach, przedstawia poglądy wielu myślicieli i filozofów, dzieli się znajomością szkół duchowości, wreszcie opowiada o ludziach, których spotkał, podróżując po całym świecie.

Podstawowy krąg jego zainteresowań to socjologia, psychologia i filozofia, to one kształtują jego zasadniczą perspektywę patrzenia na świat. Teologia nie jest najważniejsza w jego pracy naukowej, jak sam przyznaje, wykorzystuje ją jedynie w celach duszpasterskich.

Przyjmując zasadniczo postawę filozofa religii i socjologa, potrafi z optymizmem patrzeć na religijność współczesnego człowieka. Według niego religia zeszła teraz do podświadomości kultury, a sekularyzacja jest czymś tylko powierzchownym. Namiastki religijności współczesny człowiek znajduje według niego w sprawach pozornie odległych — obrzędowości realnego komunizmu, imprezach sportowych czy koncertach rockowych.

Ks. Tomáš Halík próbuje nakreślić przyszłość chrześcijaństwa. Wątpi w siłę obecnych, instytucjonalnych form religijności. Postuluje i spodziewa się rozwoju duchowości: „Prawdopodobnie Kościół będzie raczej «służebnicą wiary», być może sam dyskretnie, tak jak Maryja, wycofa się z centrum uwagi. Duch opanuje instytucje. Do chrześcijaństwa należą oba bieguny, duchowy i instytucjonalny, ale jest czymś bardzo ważnym, aby pierwszy nie był zasłonięty przez drugi” 2.jego rozważaniach eklezjalnych nie znajdziemy biblijnych odniesień ani zdań o tworzeniu wspólnot, o służbie i potrzebie nawrócenia. Być może czyni tak dlatego, bo chce być zrozumiały dla czytelników spoza Kościoła, być może chce być raczej socjologiem i filozofem niż teologiem. W końcu powodem takiej postawy może być to, że nie w tym, co zewnętrzne i formalne widzi potrzebę zmian. Jego wizja przyszłości Kościoła nie jest jasna. Postulat duchowości jest na pewno czymś cennym i dobrym, ale gdy pozostaje jedynym może oznaczać, że Kościół jakiego pragnie ks. Tomáš staje się forum dla spotkań i akademickich debat. Jest to Kościół, który nie stawia wymagań moralnych, lecz jest miejscem, gdzie można doświadczyć ezoterycznej mistyki.

Dla polskiego czytelnika przy lekturze tej książki miłe będą obecne tam liczne polonica. Tomáš Halík mówi wprost: „Polska ma w mym sercu stałe miejsce” 3. Przyznaje, że miał kontakty z polskimi dominikanami, przyjaźni się ze środowiskiem „Znaku” i „Tygodnika Powszechnego”, jest pełen fascynacji dla osoby Ojca Świętego. Intelektualnie są mu bliscy ks. prof. J. Tischner, prof. S. Swieżawski, a przyjaźń z Adamem Michnikiem nazywa głęboką. Jak już wspomniałem, inspirowała go nowenna przed Millennium. Mówi o bogactwie polskiego Kościoła, nie zgadzając się z częstym wśród Czechów traktowaniem go jako ludowego, tradycjonalistycznego i nacjonalistycznego. Zauważa, że jego masowy charakter umożliwia prowadzenie różnych dzieł, w tym pogłębionej intelektualnej formacji.

Wielką wartością książki Jana Jandourka jest próba zabrania głosu w ramach wewnątrzkościelnego dialogu, a raczej sprowokowania go przy okazji osobistych wyznań bohatera. Ton zawartych w niej wypowiedzi jest reakcją na tendencje integrystyczne, prowincjonalizm i obronę starych zasad praktykowanych — według Halíka — przez większość duchowieństwa czeskiego. Przy zasadniczo poprawnej diagnozie stanu Kościoła, książka nie docenia dobra, które niesie w sobie tradycja i instytucje oraz zbyt negatywnie ocenia ludzi, dla których stanowią one istotne wartości. Nie można się zatem dziwić, że — jak sam ks. Tomáš przyznaje — wśród miejscowych księży czuje się jak cudzoziemiec, a za jedną z najgorszych chorób Kościoła uważa invidia clericalis — kapłańską zawiść. Ze strony swych największych oponentów nie może oczekiwać wymiany zdań. Ich wykształcenie nie pozwala zmierzyć się im z jego erudycją. Ponadto omija on problemy instytucjonalnego Kościoła, nic konkretnego mu nie proponuje, bo potrzebę zmiany widzi przede wszystkim w rozwoju duchowości. Wreszcie, cała książka jest świadectwem, a nie usystematyzowanym wykładem. Jest opisem życiowej drogi, przy czym dialogiczny ton jest łatwo wyczuwalny. Tomáš Halík nie stara się nikogo przekonywać, ale jako słowo i argument w kościelnym dialogu kładzie na szalę całe swoje życie. Jest przy tym niezwykły w swojej szczerości, nie unika spraw trudnych dla siebie, jak i tego, do czego Kościół jeszcze nie przywykł — publicznego mówienia o wadach współbraci księży.

Książka jest próbą refleksji nad własnym życiem bohatera przy okazji jego pięćdziesiątych urodzin, jest też zaproszeniem czytelnika do przemyślenia wielu problemów współczesnego Kościoła. Otwarte mówienie o sprawach niełatwych jest na pewno czymś cennym i potrzebnym nie tylko w Kościele czeskim. Wydaje się, że tą książką Tomáš Halík nikogo nie zaskoczył. Bezkrytyczni entuzjaści jego osoby nimi pozostali, krytycy zapewne też nie zmienią zdania. U jednych będzie nadal wzbudzał podziw, u innych agresję, do wielu będzie docierał z chrześcijaństwem jako jedyny. Jest i na pewno pozostanie osobą nietuzinkową, ważną nie tylko dla Czechów. Przedstawiając swoje drogi i poszukiwania, pokazał nam niewątpliwie ciekawy fragment życia Kościoła. Pozwolił przyjrzeć się sobie. Tylko chyba niepotrzebnie sądził i odrzucał drogi, którymi kroczą inni.

1 Jan Jandourek, Tomáš Halík. Ptal jsem se cest, Praha 1997.
2 Tamże, s. 271.
3 Tamże, s. 226.

Opowieści o swoich drogach
Hieronim Kaczmarek OP

urodzony w 1961 r. w Poznaniu – dominikanin, absolwent Akademii Ekonomicznej w Poznaniu, doktor nauk społecznych w zakresie nauk o polityce, ekonomista. Do Zakonu Kaznodziejskiego wstąpił w 1984 roku. W 1990 r. złożył ślub...