Nienawiść do grobowej deski
fot. mitchell luo / UNSPLASH.COM

Otworzono krypty watykańskie. Papież Formozus nie był w najlepszym stanie – w końcu od dziewięciu miesięcy się rozkładał. Pięknie nie wyglądał. Ciało wydobyto z grobowca, ubrano w szaty pontyfikalne i posadzono na tronie. Potem rozpoczął się proces.

Maciej Müller: Dominikanie obradują właśnie na kapitule prowincjalnej w Krakowie, a my mamy rozmawiać o najbardziej makabrycznym zgromadzeniu w dziejach Kościoła.

Tomasz Gałuszka OP: Mam nadzieję, że w trakcie naszej kapituły nie wypadną z szafy żadne trupy, a i poziom emocji powinien być dużo mniejszy. Historia jednak stale i brutalnie przypomina, że każde spotkanie, nawet elity intelektualnej i duchowej, może się zamienić w koszmar, gdy ambicje i prywatne interesy wezmą górę nad dobrem wspólnym.

Wydarzenie, które nazywamy synodem trupim, można by zaliczyć do zmyślonych opowieści.

Niektórzy nadgorliwi apologeci historii Kościoła chcieliby uznać to za fikcję, wymysł wrogów Kościoła: oświeceniowców, komunistów czy liberałów. Źródła wskazują jednak, że synod trupi faktycznie się wydarzył.

Jakimi źródłami dysponujemy?

Pierwszym jest dzieło włoskiego dyplomaty i biskupa Liutpranda z Cremony (X wiek), drugim – kronika Auksyliusza z Neapolu (IX/X wiek). Liutprand był raczej piewcą swego pana, cesarza Ottona I Wielkiego niż zwykłym kronikarzem. Starał się pokazać wielkość cesarza – nie tylko wobec jemu współczesnych, ale na tle całej historii chrześcijaństwa. Chciał uzmysłowić czytelnikowi, że Kościół przed koronacją cesarską Ottona I w 962 roku przez ostatnie 100 lat był w stanie kompletnego upadku. Wybawienie przynieśli dopiero Otto i wyznaczony przez niego nowy papież Leon VIII. Dlatego też w dziele Liutpranda Antapodosis wszystkie negatywne zdarzenia z dziejów papiestwa przed 962 rokiem są przerysowane i pokazane w jak najgorszym świetle.

Czyli dysponujemy źródłem tendencyjnym.

Im bardziej się kogoś nie lubi, tym mniej się jest wobec niego miłosiernym. Jak mówił jeden z moich współbraci prawników: wobec przyjaciół prawo się interpretuje, a wobec nieprzyjaciół – stosuje. Liutprand zastosował ten mechanizm: nie znosił tego, co było, więc wydobył wszystkie mankamenty wcześniejszych papieży, a także tego gorszącego synodu…

…makabry, której głównymi bohaterami są papieże.

W tym jeden martwy, ale to zawsze papież. Jesteśmy przyzwyczajeni, że papiestwo jest otoczone kultem, a kandydaci na ten urząd to elita Kościoła. Tymczasem X wiek to zupełnie inna rzeczywistość. W tym okresie wszystko w Europie dopiero się formuje. Tworzą się tożsamości narodowe, trwa przechodzenie z pogaństwa do chrześcijaństwa, wszyscy definiują swoją rolę i pozycję w społeczeństwie. Papież również się zastanawia, czy jest wyłącznie biskupem Rzymu, czy wikariuszem Chrystusa

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się