Stado wie, dokąd ma iść
fot. florencia potter / UNSPLASH.COM

Stado wie, dokąd ma iść

Nauczanie Franciszka można zdefiniować przymiotnikiem: płynne. To według mnie wyjaśnia również jego popularność poza Kościołem, większą nawet niż wewnątrz samej wspólnoty wierzących.

Adam Błyszcz CR: Twierdzi pan, że papież Franciszek nie chce wyjaśnić wątpliwości i dwuznaczności, które się pojawiły po lekturze adhortacji Amoris laetitia mimo tego, że kilkakrotnie był o to publicznie proszony. Dlaczego?

Sandro Magister: To charakterystyczna cecha obecnego pontyfikatu polegająca nie tyle na publikacji nowych treści teologicznych, ile na specyficznej metodzie ich przedstawiania. Papież stawia postulaty w sposób niejednoznaczny, pozwalając odbiorcy na swobodną ich interpretację. Tak właśnie się stało po opublikowaniu adhortacji Amoris laetitia.

Jakie to postulaty?

Kryją się one w niektórych fragmentach ósmego rozdziału dokumentu, a także w niektórych przypisach do tekstu. Dotyczą kwestii komunii świętej dla osób rozwiedzionych, które żyją w ponownych związkach, a także praktyki sakramentów Eucharystii, małżeństwa i spowiedzi.

Ale dokument nie powstał w próżni. Jest owocem szerokich konsultacji i poprzedzających go obrad dwóch sesji synodu biskupów poświęconych rodzinie w 2014 i 2015 roku.

Zebrania biskupów nie przyniosły żadnego rozwiązania. Przynajmniej jedna trzecia uczestników była przeciwna zmianom proponowanym przez papieża. Popierała je mniejszość wspierana przez bezkształtną grupę pozostałych uczestników synodów.

Adhortacja posynodalna jest tego wyrazem. Nie sposób zaleźć w niej choćby jedno zdanie, które dla frakcji reformatorów mogłoby stać się sztandarem nowości. Jest natomiast mnóstwo zamieszania na poziomie argumentacji. To raczej obraz Kościoła, który jest podzielony w sprawach zasadniczych.

Czy w związku z tym podpisał pan correctio filialis1?

Nie, i nie zamierzam tego robić. Widzę zasadniczą różnicę pomiędzy tym, co napisali czterej kardynałowie (patrz: wywiad z Jarosławem Kupczakiem OP – przyp. red.), którzy przedstawili swoje teologiczne wątpliwości odnośnie do adhortacji, a zarzucaniem papieżowi propagowania treści heretyckich, jak chcą autorzy correctio. Problem w tym, że żadnej z siedmiu heretyckich tez przypisywanych papieżowi nie sposób znaleźć w jego pismach. To znacznie osłabia wymowę tego dokumentu. Jest on raczej wyrazem pewnego zniesmaczenia postawą papieża.

Co najbardziej denerwuje przeciwników papieża?

Jeśli ktoś czyta adhor

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się