Nie strzelać doktryną do grzeszników
fot. mitchell hollander / UNSPLASH.COM

Nie strzelać doktryną do grzeszników

Papież nie zmienia nauki Kościoła ani o nierozerwalności sakramentu małżeństwa, ani o tym, że cudzołóstwo jest śmiertelnym grzechem, że rozwody są złem. Nie daje też do zrozumienia, że pozasakramentalne związki są „dobrą” alternatywą dla małżeństwa.

Żeby dziennikarz i czytelnik miał łatwiejsze życie, debatę wokół adhortacji Amoris laetitia w Kościele Wielkiej Brytanii można uprościć. Robi się to, pisząc, że liberalni katolicy spod znaku pisma „The Tablet” cieszyliby się z dopuszczenia do komunii świętej rozwodników żyjących w drugim związku, natomiast konserwatyści i dość głośni na Wyspach tradycjonaliści sympatyzujący z linią tygodnika „Catholic Herald” są temu przeciwni. Debata o Amoris laetitia w mediach katolickich toczy się żywo i często w ostrych słowach. Publikacji na ten temat jest o wiele więcej niż w Polsce.

Ale życie nie jest takie proste, etykietki publicystyczne nie trzymają się ludzi. Taki wniosek można wysnuć ze spotkania ze Stephenem Walfordem, mężem i ojcem piątki dzieci, nauczycielem fortepianu spod Southampton (diecezja Portsmouth), którego głos na temat Amoris laetitia stał się mocno słyszalny. Walford, choć nie jest zawodowym dziennikarzem ani teologiem, opublikował w 2017 roku serię tekstów w prestiżowym „Vatican Insider”, dodatku do włoskiego dziennika „La Stampa”, który jest ważnym źródłem informacji o Stolicy Apostolskiej. Walford bronił w nich papieża Franciszka, apelował o opamiętanie do kardynałów zgłaszających dubia, czyli wątpliwości dotyczące papieskiej adhortacji. Zapewniał, że w Amoris laetitia papież nie zmienia nauki Kościoła ani o nierozerwalności małżeństwa ani o grzechu ciężkim czy o tym, że rozwody są złem. Prosił ich, żeby nie wątpili w to, że Duch Święty działa poprzez Ojca Świętego, bo w ten sposób mogą siać zgorszenie. Pytał też retorycznie: Jakie korzyści duchowe zyskamy, walcząc z osobami rozwiedzionymi żyjącymi w ponownych związkach, w których działa łaska Boża i którzy pragną Jezusa w Najświętszym Sakramencie? Czyż nie odnoszą się do nich słowa Jezusa: „Tego, który do Mnie przychodzi, precz nie odrzucę” (J 6,37)?

Po publikacji tych tekstów papież Franciszek przyjął Walforda na prywatnej audiencji w Domu św. Marty, co komentatorzy w Anglii uznali za wyjątkowe wyróżnienie.

Biskupi z miłosierdziem

<

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się