Sztuka patrzenia w siebie
fot. fausto garcia / UNSPLASH.COM

Sztuka patrzenia w siebie

Rachunek sumienia nie jest rozliczaniem się niewolnika z Panem, pracownika firmy z szefem, ale rozmową o miłości oblubienicy z Oblubieńcem, dziecka z Ojcem, dialogiem przyjaciół.

W duchowości chrześcijańskiej codzienny rachunek sumienia jest jedną z podstawowych praktyk. Polecają go usilnie mistycy, święci i pisarze ascetyczni. Samo wyrażenie „rachunek sumienia” wymaga jednak komentarza. Odczytane dosłownie może bowiem sugerować jakąś metodę osobistego doskonalenia się w stoickim stylu. Osoby praktykujące rachunek sumienia w taki sposób liczą najmniejsze uchybienia moralne, pomijając przy tym istotę grzechu, jaką są obojętność i niewdzięczność wobec Boga oraz odwracanie się do Niego plecami. „Nie chcieli słuchać (…); odwrócili się [do Mnie] plecami, a nie twarzą” (Jr 7,24).

Termin „rachunek sumienia” jest wyrażeniem klasycznym. Nie chodzi więc o to, by je zmieniać, ale o to, by odkrywać jego najgłębsze znaczenie. Willi Lambert SJ, pisarz i rekolekcjonista, proponuje dwa określenia, które pomogą nam lepiej zrozumieć istotę rachunku sumienia: „modlitwa odpowiedzialności” i „modlitwa miłującej uwagi”.

Modlitwa odpowiedzialności

Pojęcie odpowiedzialności zakłada relację i dialog. Modlitwa to żywa relacja z Bogiem. Pierwszym nawiązującym relację i prowadzącym dialog jest zawsze Bóg. Człowiek daje się zaprosić i odpowiada na kierowane do niego Słowo. Możemy mówić do Boga, ponieważ On najpierw przemówił do nas, możemy Go poznawać, ponieważ On sam dał nam się poznać. Stąd też w rachunku sumienia nie pytamy najpierw o nasze braki i ułomności, ale o skierowane do nas Słowo, o ofiarowane nam przez Niego łaskę i dar. Gdyby Bóg jako pierwszy nie zwracał się do nas, nie bylibyśmy w stanie nawiązać z Nim relacji i udzielić Mu odpowiedzi.

Istotą grzechu nie jest materialne naruszenie jakiegoś przykazania, ale odrzucenie miłości Boga i bunt wobec Jego woli. Praktyka rachunku sumienia wymaga wiary, że On działa nieustannie w naszym życiu poprzez swoje znaki, które domagają się naszej odpowiedzi. Psalmista przestrzega przed obojętnością i zatwardziałością na głos Pana: „Obyście usłyszeli dzisiaj głos Jego; nie zatwardzajcie serc waszych jak w Meriba, jak na pustyni w dniu Massa” (Ps 95,7–8).

Codzienny rachunek sumienia stanowi skuteczną obronę przed duchową ślepotą, głuchotą i zatwardziałością serca. Słuchanie „mowy Boga”, odczytywanie Jego znaków, zakłada relację z Nim, codzienne uczenie się Jego boskiego języka. Modlitwa odpowiedzialności stawia przed nami problem znajomości języka Boga, którym On do nas przemawia. To

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się