Korzenie tragedii
Oferta specjalna -25%

Ewangelia według św. Jana

0 opinie
Wyczyść

Z doktryny o Bożym pochodzeniu władzy carskiej wysnuje inną: o bezwzględnej konieczności podporządkowania Cerkwi władzy carskiej. Konsekwencją będzie zniewolenie Kościoła wschodniego.

Współczesna Rosja zmienia się na naszych oczach. Pojawił się nowy lider, który podporządkował sobie bezwzględnie media. Nie sprawiło mu to trudności, bo wcześniej zawłaszczyli je oligarchowie nienawistni zwyczajnym, nie do końca wyrosłym z sowkowskich 1 kompleksów ludziom. Z dnia na dzień zakończyły się najważniejsze z rosyjskich, ledwie rozpoczętych debat.

Dokąd zaprowadzą Rosję ci, dla których zupełnie obca pozostaje refleksja nad losem własnego narodu, dla których historia — własna i obca — pozostaje zbiorem właściwie dobranych, spreparowanych, użytecznych półprawd, niedomówień i zwyczajnych kłamstw? Dokąd zaprowadzą Rosję wielbiciele potęgi, która jest tylekroć ważniejsza niż los i godne życie prostaczków — Sani Iwanowa z Irkucka na Syberii, Toli Kowalowa spod Wałdajskiej wioski — i ich bliskich, co to ledwie wiążą koniec z końcem.

wsio taki żal… Żal niedokończonej, pieriestrojkowej i jelcynowskiej debaty, refleksji nad Rosją próbującej dociec, gdzie tkwią korzenie tragedii, która Rosję i świat kosztowała miliony ofiar; która Rosji i światu przyniosła męczeństwo na skalę, przy której wyczyny Neronów i Dioklecjanów wydają się igraszką? Gdzie, kiedy i dlaczego rozpoczęła się ta niebywała w ludzkiej historii tragedia narodu i państwa?

Tolerancja, kompromis, otwartość myśli

Grigorij Pomeranz, filozof i bizantynista, jeden z najpopularniejszych rosyjskich nauczycieli akademickich był i poprzez swoją fizyczną i intelektualną obecność wciąż pozostaje jednym z głównych uczestników postpieriestrojkowej rosyjskiej debaty. Zatrzymajmy się na chwilę nad jego trudną i ciekawą biografią, ponieważ Grigorij Solomonowicz Pomeranz jak dotąd nie miał szczęścia do polskich opracowań.

Urodził się w 1918 roku w Wilnie i mieszkał w nim do 1925 roku. Niechętnie wspomina własne dzieciństwo, niewiele wiemy o jego rodzicach. Kiedyś powiedział tylko, że z dzieciństwa pozostało mu uczucie wyobcowania. Był żydowskim dzieckiem, rodzice byli prawdopodobnie komunistami. Kto w tym dzieciństwie zafundował mu wyobcowanie? Rodzice– –komuniści czy nasz rodzimy antysemityzm? Tego nie wiemy, ale w ludzkim życiu tak bywa: kusy machnie ogonem i zdaje mu się, że zwyciężył, Pan Bóg zaś różnymi drogami prowadzi nas do ludzi.

W 1925 roku wraz z rodzicami zamieszkał w Moskwie. Tam w 1940 roku ukończył Instytut Filozofii, wydział literatury i sztuki. Specjalizował się w literaturze rosyjskiej. To ona podarowała mu jego wielką miłość, której wierny pozostał do dziś: tam rozpoczął swoje studia nad Dostojewskim. Napisze po latach: „rozpocząłem komentować Dostojewskiego według Marksa, zakończyłem zaś, komentując Marksa według Dostojewskiego”. Jego pracę dyplomową oceniono jako antymarksistowską, od aresztowania uchroniła go wojna. Poszedł na nią, jak wielu jego sowieckich rówieśników, na ochotnika. Na froncie był ranny. Powrócił do nauki, napisał doktorat o Dostojewskim. Tym razem mu nie darowano. Pracę doktorską zniszczono w 1949 roku, on zaś trafił do Kargopolłagu z pięcioletnim wyrokiem jako zdrajca ojczyzny (słynny artykuł 58). Amnestionowany w 1953 roku opuścił łagier i trafił z nakazem pracy do poddonieckiej wsi, by kolejne trzy lata pracować jako wiejski nauczyciel. Wrócił do Moskwy w 1956 roku i podjął pracę bibliografa w Bibliotece Nauk Społecznych. W 1959 roku przeżył tragedię, której obecność zaznaczyła się w jego twórczości na długie lata. Umarła jego ukochana pierwsza żona. Pomeranz był już w tym czasie filozofem i eseistą. Pisał dialogi, w których powracały obozowe, stalinowskie realia. Już w 1956 roku, po wydarzeniach węgierskich, Grigorij Pomeranz wiedział, że temu reżimowi należy przeciwstawić się wszelkimi metodami, nawet siłą, jeśli taka okaże się niezbędna i nadarzy się realna możliwość. Potem przez całe lata trwała cicha praca bibliografa, naukowa fascynacja Bizancjum, odważne publikacje pod własnym nazwiskiem, nowe przyjaźnie, nowa miłość, Samizdat, rosyjskojęzyczne wydawnictwa za granicą, wykłady. Andriej Sacharow zapisze w swoich Wspomnieniach:

Najbardziej interesujące i głębokie były wykłady Grigorija Pomeranza — dopiero go wówczas poznałem i byłem głęboko poruszony jego erudycją, rozległością horyzontów i akademickością w najlepszym tego słowa znaczeniu. Podstawowe koncepcje Pomeranza: absolutna wartość kultury stworzonej wspólnym wysiłkiem wszystkich narodów Wschodu i Zachodu na przestrzeni tysięcy lat, konieczność tolerancji, kompromisu i otwartości myśli. Nędza, ubóstwo i historyczna bezpłodność dyktatury, nacjonalizmu i totalitaryzmu.

Absolutny brak zrozumienia dla nacjonalizmu stał się główną przyczyną jego głośnych polemik z Aleksandrem Sołżenicynem, który zarzucał mu brak korzeni i nazywał go wykorzenionym produktem sowieckiego systemu oświaty. Pomeranz dostrzegł w Sołżenicynie żądzę rewanżu, wielkoruski utopizm, niezdolność do kompromisu i mściwość.

Potem pojawił się ojciec Aleksander Mień, chrześcijaństwo, pieriestrojka, głębokie zrozumienie religii. Pomeranz–uczony zajął miejsce między kulturologią, filozofią i apologetyką, czyli teologią fundamentalną.

W postsowieckiej Rosji pojawiły się jego książki, na jego wykłady na Rosyjskim Państwowym Uniwersytecie Humanistycznym i na Uniwersytecie Historii Kultur przychodziły setki, tysiące słuchaczy.

Winy wobec duchowości narodu

Liekcji po fiłosofii istorii Grigorija Solomonowicza Pomeranza ukazały się w jakże bolesnym dla Rosjan 1993 roku. Jej nakład — 1000 egzemplarzy — wskazywał na trudności, które autorzy książki: Pomeranz i jego żona, Zinaida Mirkina, wybitny historyk literatury i poetka, musieli pokonać 2 Książka ukazała się i natychmiast czytelnicy zaczęli na nią polować. W zamieszczonych w książce wykładach Pomeranza odnalazłem fragmenty, które dosłownie mnie poraziły. Otóż ostatnia część książki stanowi organiczne dopełnienie wykładów. Są to odpowiedzi Pomeranza na pytania zadane mu przez słuchaczy — przede wszystkim moskiewskich studentów — po wykładach z filozofii historii. Jest to swego rodzaju powrót do dialogów, od wieków sprawdzonej formy nauczania filozofii.

Pomeranz nade wszystko zajmuje się kulturą duchową i tam poszukuje korzeni rosyjskiej tragedii. Student zadał mu pytanie: „Jak pan sądzi, reformy Nikona odrzucały bizantyjską kulturę i sztukę czy też ją umacniały?”. Oczywiście miał na myśli wpływy bizantyjskie w kulturze i sztuce ruskiej. Ich odrzucenie uważał za początek rosyjskiej tragedii: w miejsce bizantyjskiej symfonii 3 miał zawładnąć Rosją turański, rodem z azjatyckich stepów, bezwzględny autokratyzm.

Tymczasem wykładowca w swojej odpowiedzi poszedł dalej. Oto jej część, ważna z perspektywy naszych rozważań:

Szkoda, że pan od razu przeskoczył do Nikona, wszak wcześniej, w XV wieku była tragiczna walka Nila Sorskiego i pozostałych zawołżańskich starcow z Josifem Wołockim.

I ja, wraz z G. P. Fiedotowem, uważam za jednego z największych szkodników w ruskiej kulturze Josifa Wołockiego. Najpierw uderzył on w ten starcow, a potem jego uczniowie dopełnili dzieła swojego nauczyciela, dokonując fizycznego pogromu zawołżańskich monastyrów i przerwali tradycję najwyższej duchowości ruskiej. Wszystkie bezmyślności, które potem zatwierdzano na Stogławom Soborie, byłyby nie do pomyślenia, jeśliby zachowała się u nas tradycja zawołżańskich starcow. I to była duchowa tragedia Rosji — zwycięstwo Josifa Wołockiego nad Nilem Sorskim 4

Dlaczego Pomeranz obciąża tak wielką winą wobec duchowości narodu jednego z piętnastowiecznych mnichów i to akurat tego, którego Rosyjska Cerkiew Prawosławna niemal natychmiast po jego śmierci wyniosła na ołtarze?

Zniewolenie Cerkwi

Konflikt Josifa Wołockiego i Nila Sorskiego od wieków, aż do dziś pozostaje przedmiotem żywych sporów w myśli rosyjskiej, a przynajmniej w tej jej części, której nieobce są problemy nie tylko duchowości, ale i stosunków państwo–Kościół.

Nikt z interlokutorów w tym historiozoficznym i teologicznym sporze nie podważa świętości obu mnichów, choć oficjalna Cerkiew aż do ostatnich lat zwlekała z kanonizacją Nila Sorskiego. Jego przeciwnik, Josif Wołockij, był kanonizowany dwukrotnie: po raz pierwszy w 1578 roku, była to tak zwana miestnaja kanonizacja oraz w 1591 roku. Wtedy kanonizacja miała charakter ogólnorosyjski. Jego święto liturgiczne wyznaczył na 9 września ówczesny metropolita Makarij, który po ponad czterystu latach został kanonizowany na soborze Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej w 1988 roku wraz z Maksymem Grekim, jedną z ofiar działalności Josifa Wołockiego. W moskiewskiej hierarchii świętych przez długie lata Josif Wołockij był na trzecim miejscu po świętych Siergieju Radoneżskim i Cyrylu (z ruskiego — Kirił) 5 Jednak to właśnie jego Pomeranz — i nie tylko on 6 — obwinia o duchową katastrofę narodu rosyjskiego. Nie o duchowość jednak tutaj chodzi, ale raczej o jej realizację tu, na ziemi, o to jakże trudne: „Oddajcie Bogu, co Boskie — cesarzowi, co cesarskie”.

Nil Sorskij, do ślubów zakonnych Nikołaj Majkow, urodzony na początku lat trzydziestych XV wieku, zmarły w 1508 roku, był bardzo gorliwym mnichem, tak zwanym hezychastą, naśladowcą świętego Jana Klimaka i Hezychiusza.

Rozmiłowany w pustyni, ubóstwie, samotności, rozmodlony, w młodym wieku odbył szereg podróży do źródeł wschodniego chrześcijaństwa. Postrzyżyny zakonne przyjął w Cyrylo–Białozierskim Monastyrze, ale po wspomnianych podróżach założył nad brzegiem rzeki Sory swój monastyr i tam zaczął głosić potrzebę powrotu do źródeł. Cerkiew — zdaniem Nila — powinna być uboga, mnisi powinni żyć z własnej pracy, a nie z eksploatacji klasztornych dóbr. Powinni żyć ascezą i odważnie głosić Chrystusa, przepowiadać bez lęku wszystkim, także władzy. Z pokorą głosić nie siebie, a Chrystusa. W 1503 roku na kolejnym soborze cerkiewnym wystąpił z wnioskiem o sekularyzację klasztornych ziem. To od niego rozpoczęło się tak zwane niestiażatielskoje dwiżenije: stiażatiel to starosłowiański archaizm oznaczający człowieka interesownego. Ten ruch odnowy życia klasztornego miał doprowadzić do powrotu absolutnej, apostolskiej bezinteresowności.

Oficjalna Cerkiew Rosyjska pod wpływem Josifa Wołockiego, a także władze państwowe, bardzo surowo osądziły ten ruch i bezwzględnie rozprawiły się z jego członkami. Konflikt Nila i Josifa zawiera w sobie jeszcze inny poziom: problem wzajemnych stosunków państwo — Cerkiew.

Josif Wołockij, do ślubów zakonnych Iwan Sanin, pochodził ze znacznego rodu 7 Mnichem został w wieku dwudziestu lat. W 1479 roku utworzył — bardzo możliwe, że z własnych środków — Uspienskij Monastyr pod Wołkołamskiem (obecnie Josifo–Wołkołamskij Monastyr). Na początku kariery zdradzał temperament polityczny. Był zwolennikiem władzy udzielnej i przeciwnikiem moskiewskiej centralizacji państwa rosyjskiego. Jego temperament polemiczny ujawnił się w jego utworach napisanych na przełomie XV i XVI wieku przeciwko tak zwanej nowgorodzkiej herezji żydującej. W 1503 roku równie ostro rozprawił się ze zwolennikami cerkiewnego ubóstwa, broniąc prawa Cerkwi do posiadania ziemi i majątku. Rok później, na kolejnym soborze, zwolenników Nila nazwie już heretykami i będzie domagał się twardej rozprawy nad nimi. W 1507 rok jego monastyr przejdzie pod patronat Wielkiego Księcia Moskiewskiego i stanie się faktycznie jednym z ośrodków władzy centralnej, ośrodków typu represyjnego. Stamtąd Josif będzie kierował bezwzględną walką przeciwko zawołżańskim monastyrom, tam będzie więził swoich duchowych i politycznych przeciwników, tam zerwie z jakimkolwiek autonomizmem, ogłosi doktrynę Bożego pochodzenia władzy carskiej i poprze politykę „zbierania w jedno ruskich ziem”. Z doktryny o Bożym pochodzeniu władzy carskiej wysnuje inną: o bezwzględnej konieczności podporządkowania jej Cerkwi. Zdobędzie wielu stronników i uczniów, tak zwanych Josiflan. To z ich szeregów wyjdzie mnich z pskowskiego monastyru świętego Eleazara — Filoteusz, twórca teorii Moskwy — Trzeciego Rzymu. Konsekwencją będzie zniewolenie Kościoła wschodniego, przy którym europejski cezaropapizm okaże się tym, czym grypa przy gruźlicy. Zniewolenie to, wraz ze wzrostem autorytarnej pozycji carów, odbierze głos Cerkwi rosyjskiej. Na bazie tego zniewolenia wyrośnie w Rosji zdemoralizowana władza absolutna, która doprowadzi ten wielki kraj do apokaliptycznej katastrofy 8

Jeśli wczytać się głębiej w Istoki i smysł russkogo komunizma Bierdiajewa, to i tam można odnaleźć myśl Grigorija Pomeranza. Bierdiajew i Pomeranz są reprezentantami tej linii rosyjskiej myśli, której nie tylko nieobca jest duchowość. Wbrew temu, co twierdzi wielki pisarz i myśliciel, ale też i wielkoruski nacjonalista — Aleksandr Sołżenicyn, obaj są zakorzenieni w rosyjskiej myśli i historii, którą postrzegają w nierozłącznym związku z rosyjską, a wcześniej ruską duchowością. Jednakże zasygnalizowany powyżej ich pogląd na najgłębsze korzenie rosyjskiej dwudziestowiecznej katastrofy, nieco inaczej wyrażony powraca i w myśli zsekularyzowanej, prostszej, bliższej publicystyki.

1 Sowki — pogardliwe i niestety zasłużenie popularne określenie ludzi o mentalności sowieckiej.
2 Z. Mirkina, Ogoń i piepieł. Duchownyj put M. I. Cwietajewoj, G. Pomeranz, Liekcji po fiłosofii istorii, Moskwa 1993.
3 Bizantyjska zasada symfonii stanowiła podstawę stosunków władzy duchownej i świeckiej.
4 G. Pomeranz, op.cit., s. 260.
5 Zob. w: Jeromonach Joann Kołogriwow, Oczierki po istorii russkoj swiatosti, Siracusa 1991.
6 Komentując jedną z wypowiedzi hierarchy współczesnej Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, metropolity Nikołaja Jaruszewicza, w związku z chruszczowowskimi prześladowaniami tejże Cerkwi, wspomniany wyżej profesor Dmitrij Pospiełowskij napisze gorzko: „Te słowa są bardzo interesujące, one charakteryzują tradycję, niestety, zwycięską w Ruskiej Cerkwi Prawosławnej od czasów Josifa Wołockiego: rozporządzeniom władz państwowych podporządkowywać się bez dyskusji”. Patrz: Dmitrij Pospiełowskij, Russkaja Prawosławnaja Cierkow w XX wiekie, Moskwa 1995, s. 288.
7 „Znaczny ród” to właściwe określenie — w ówczesnej Rosji trudno mówić o arystokracji. Przynajmniej w rozumieniu europejskim…
8 Informacje o św. Josifie Wołockim i Nilu Sorskim, hezychazmie oraz Filoteuszu na podstawie: T. Špidlik, Wielcy mistycy rosyjscy, Kraków 1996, s. 115–124 oraz Istorija Rossii w licach. S driewnosti do naszich dniej. Biograficzieskij słowar, Moskwa 1997, s. 67–68, 71–72.

Korzenie tragedii
Zdzisław Nowicki

(ur. 17 grudnia 1951 r. w Pile – zm. 6 czerwca 2006 r.) – polski dyplomata, ekonomista, senator I kadencji, ambasador RP, w latach 1992-1998 oraz 2000-2004 przebywał na placówkach dyplomatycznych w Sankt Petersburgu, Charkowie i Astanie, publikował po polsku, rosyjsku, ukrai...

Produkt dodany do koszyka

Zobacz koszyk Kontynuuj zakupy

Polecane przez W drodze